To, co wydawało się niemożliwym marzeniem, „śmiałą” fantazją, którą Florentino Pérez wymyślił dla Realu Madryt, jest bliskie ukończenia dzieła architektonicznego, które będzie w czołówce światowej elity piłkarskiej i biznesowej. Projekt Santiago Bernabéu, o niezrównanej skali, coraz bardziej zbliża się do futurystycznego wyglądu, który został zaplanowany w 2019 roku. W modelu i na renderach wyglądał jak statek kosmiczny… ale rzeczywistość z czasem okazała się zupełnie inna.
Skarga do architektów odpowiedzialnych za prace, w poszukiwaniu rozwiązania problemu z fasadą, przyniosła efekt… a 14 000 blach stali nadaje teraz kształt projektowi, który Real Madryt wybrał spośród wszystkich dostępnych opcji. Prace nad zewnętrzną częścią Santiago Bernabéu postępują dobrze, co MARCA była w stanie zweryfikować. Montaż ostatnich listew poszycia zewnętrznego definiuje nowy wizerunek stadionu.
Po stronie Padre Damián bramki wejściowe już poprawiły estetyczny wygląd stadionu. Ich instalacja stanowiła problem, a stalowa okładzina jest teraz bardziej atrakcyjna… dzięki czemu znikają „szczeliny”, które pojawiały się między każdą blachą i przez które prześwitywało światło. Teraz, gdy znaleziono rozwiązanie, robotnicy pracują na pełnych obrotach, aby dokończyć kształtowanie fasady stadionu.
Ponadto jedną z najważniejszych nowych funkcji jest instalacja nowych ekranów LED, które utworzą pierścień 360º, który poprawi wrażenia kibiców, a także pozwoli klubowi zwiększyć przychody z reklam.
Rada Miasta Madryt potwierdziła również, że budowa parkingów przy Padre Damián i Paseo de la Castellana ma rozpocząć się w grudniu 2023 i styczniu 2024 roku. Będą one miały ponad 1800 miejsc parkingowych i zatok autobusowych, a Real Madryt, za pośrednictwem swojej spółki Real Madrid Estadio SL, będzie odpowiedzialny za budowę i eksploatację obu parkingów przez następne 40 lat, co może wygenerować przychody w wysokości ponad 561 milionów euro.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się