– Stan Bellinghama? Skupiamy się na tym, co może się wydarzyć jutro. Piłkarz mówi, że czuje się komfortowo. Dzisiaj trenował normalnie i rozegrał mecz. Jest dostępny i jeśli w ostatniej chwili nie wydarzy się nic dziwnego, to myślę, że zagra.
– Czy też przedłużę kontrakt? Mamy czas, by to zrobić. Jestem bardzo zadowolony, że przyszłość tego klubu jest zabezpieczona poprzez tych piłkarzy. Mamy tę kadrę w teraźniejszości i tych młodych piłkarzy na przyszłość.
– Nowa kontuzja Gülera? Niestety do tego doszło przed meczem z Bragą. Wydawało się, że to nic, ale czuł ból w tych dniach. To nie jest nic poważnego. Piłkarz jest przygnębiony, bo chce grać. To nie jest odnowienie starej kontuzji, a jedynie mały krok do tyłu. Mamy całą przerwę, by dobrze się zregenerował.
– Nie rozmawialiśmy o rasizmie. Rozmawialiśmy o Valencii, która jest świetną drużyną z intensywnością. Rozmawialiśmy tylko o tym. Jutro spróbujemy rozegrać nasze najlepsze możliwe spotkanie.
– Trzecia kontuzja Gülera od transferu? Pierwsza kontuzja to była łąkotka, która pochodziła z poprzedniego sezonu. Przeszedł operację i jak dzieje się w wielu przypadkach, zmienia to twoją postawę. Możesz wtedy mieć w trakcie rehabilitacji problem mięśniowy i on ma takie problemy. Jego przyszłość jest piękna. Rozumiem, że zawodnik jest rozczarowany, ale to mały problem mięśniowy. Rozumiem, że to go dotyka, ale mam doświadczenie osobiste. Miałem 2-letnią przerwę w wieku 21 lat, ale wróciłem. Przyszłość Gülera nie jest pod znakiem zapytania. Oby dobrze zregenerował się po przerwie.
– Kto zostanie powołany po kontuzji Kepy? Jutro drugim bramkarzem będzie Fran, który trenował z nami i świetnie się rozwija. Mocno w niego wierzymy. Dobrze w Castilli radzi sobie też Cañizares, więc mamy dobrze pokrytą tę pozycję.
– Łunin ma szansę wskoczyć do pierwszego składu? Debata w bramce jest zawsze. Kepa radził sobie świetnie, a gdy Łunin grał, też radził sobie świetnie. Debata zawsze jest otwarta i musi być rywalizacja. Każdy może mieć lepsze i gorsze chwile, na co gotowy musi być zmiennik.
– Co mówię Gülerowi w tych trudnych chwilach? Spokój. Tylko to. Musisz wrócić do zdrowia ze spokojem. Przy tym to normalne, że go to dotknęło, bo jest tu nowy i chce wnieść coś do drużyny. Dla kontuzjowanego zawsze trudno radzić sobie z sytuacją, bo przyjeżdżasz do Valdebebas, bo inni grają i trenują, a ty nie. Przetrzymanie tego momentu... Nie mówię, że jest trudno, ale da się zrozumieć jego smutek i złość. Obdarzamy go jednak pełną sympatią. My nie czujemy pośpiechu, bo jak mówię, jego przyszłość jest pewna, bo ma nadzwyczajny talent.
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się