To nie był zwykły mecz. Real Madryt rozgrywał – przynajmniej na papierze – najtrudniejsze starcie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Naprzeciwko Królewskich stanęło Napoli, które do tego grało u siebie. W zeszłym sezonie w Lidze Mistrzów ten sam zespół ograł na swoim stadionie Liverpool (4:1), Ajax (4:2) i Rangers (3:0). Poprzeczka była więc zawieszona bardzo wysoko.
Początek spotkania był niezły, a na pewno lepszy niż w Gironie. Nie skończyło się to jednak golem dla Królewskich, ale… jedno się nie zmieniło. To Napoli wyszło na prowadzenie jako pierwsze i znów trzeba było gonić. Ale gdy masz kogoś takiego jak Jude Bellingham, wszystko jest prostsze. Najpierw odebrał i podał, potem sam wziął piłkę i zaczarował. Po dwóch akcjach z nim w roli głównej było 2:1. Bezapelacyjnie już po pierwszych trzech kwadransach Bellingham zgłosił aspiracje do zgarnięcia kolejnej nagrody dla MVP.
O drugiej połowie powinniśmy zapomnieć. Real nie istniał w ofensywie, nie tworzył, nie rozgrywał i był regularnie tłamszony przez gospodarzy. Dość przypadkowy i kontrowersyjny rzut karny dał Napoli remis, po którym zabrakło mu kropki nad i. Real to wykorzystał, wyszedł na prowadzenie po bombie Valverde i skutecznie obronił wynik.
Jude Bellignham stworzył pierwsze dwa gole i był ojcem sukcesu, jaką niewątpliwie była pierwsza połowa. W drugiej Królewscy opadli z sił, a może piłkarsko Napoli potrafiło się podnieść i grać swoją piłkę. Dało jednak Realowi drugie życie, a Real takich prezentów nie wybacza. Widzieliśmy dziś bardzo dobre spotkanie i po raz kolejny sobie przypomnieliśmy, jak bardzo lubimy połączenie Realu Madryt i Ligi Mistrzów.
Więcej szczegółów wkrótce.
SSC Napoli – Real Madryt 2:3 (1:2)
1:0 Østigård 18'
1:1 Vinícius 27' (asysta: Bellingham)
1:2 Bellingham 34' (asysta: Camavinga)
2:2 Zieliński 54' (rzut karny)
2:3 Meret 78' (gol samobójczy)
SSC Napoli: Meret; Di Lorenzo, Østigård, Natan, Olivera (88' Rui); Lobotka (88' Cajuste), Anguissa (88' Simeone), Zieliński (75' Raspadori); Politano (70' Elmas), Kwaracchelia, Osimhen
Real Madryt: Kepa; Carvajal, Rüdiger, Nacho, Camavinga (65' Mendy); Tchouaméni, Kroos (65' Modrić), Valverde, Bellingham; Vinícius (84' Ceballos), Rodrygo (75' Joselu)
Komentarze (568)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się