– Prestiżowa wygrana z trudnym rywalem? To był bardzo piękny ze spektakularną atmosferą. To mój pierwszy raz tutaj i było pięknie. Najważniejsze, że wygraliśmy. Myślę, że mocno zdominowaliśmy pierwszą połowę, ale niestety w pierwszych minutach cierpieliśmy, co często się nam zdarza. I cóż, na końcu przyszedł ich karny i gol, my się cofnęliśmy, ale potrafiliśmy z tego wyjść.
– Karny zmienił wszystko? Tak. Myślę, że tak i trzeba być samokrytycznym. Myślę, że do karnego rozgrywaliśmy dobry mecz. Po ich golu trochę się cofnęliśmy. Oczywiście oni też nacisnęli i to jest normalne, ale mamy drużynę, by grać dużo lepiej w tamtych minutach.
– Występy Bellinghama i Viníciusa? Wielki mecz. Pokazali swoje w każdym golu. Najpierw Jude odebrał piłkę i asystował Viniemu, który strzelił golazo. W drugim Jude zaczarował. Muszą pozostać na tej drodze i dalej pracować. Zasługują na to. To dobrzy koledzy i dobrzy gracze.
– Nie myślałem za długo o uderzeniu przed golem? Nie, ale trochę szkoda, bo po ostatnim gwizdku zobaczyłem na tablicy, że nie ma napisanego Valverde [śmiech]. Nie ma problemu, najważniejsze, że wygraliśmy.
– Czekałeś, czy przyznają ci gola? [śmiech] Tak, nawet rywal zażartował, że to nie mój gol. Nie ma jednak problemu, najważniejsze są 3 punkty.
– Zakład o gole z Ancelottim? Gdyby dali mi gola, o coś bym się założył [śmiech]. Trzeba pozostać na tej drodze, dalej pracować z pokorą i siłą oraz iść dalej do przodu.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się