Portu otrzymał już ostateczną diagnozę medyczną, o której Girona poinformowała w języku katalońskim w swoich mediach społecznościowych. Skrzydłowy, po ostrym starciu z Nacho w sobotnim meczu, cierpi na obrzęk prawej kostki w okolicy górnego stawu skokowego i naderwanie lewego rozcięgna mięśnia pośladkowego. Badania przeprowadzone między ostatnią niedzielą a tym poniedziałkiem potwierdziły, że nie doszło do żadnego pęknięcia lub zerwania mięśnia, więc zarówno zawodnik, jak i kibice Girony mogą odetchnąć z ulgą.
Girona nie ujawniła, jak długo potrwa przerwa Portu i ograniczył się do stwierdzenia, że powrót na boisko będzie uzależniony od procesu rehabilitacji. Pewne jest to, że piłkarz nie będzie dostępny na sobotnie spotkanie z Cádizem i skorzystałby z faktu, że po tym meczu nastąpi przerwa na reprezentacji. Portu wciąż odczuwa ból w kostce i ma trudności z chodzeniem z powodu upadku, który miał miejsce po starciu z Nacho. Bez wątpienia jego odliczanie do powrotu na boisko już się rozpoczęło, a jego celem jest mecz z Almerią 22 października na Montilivi.
Ale Portu nie był jedynym, który zakończył mecz z Realem Madryt kontuzjowany. Wiktor Cyhankow, który został zmuszony do zejścia z boiska w połowie meczu, będzie niedostępny przez miesiąc z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda w prawej nodze. Jego nieobecność będzie odczuwalna dla Míchela, ponieważ zagrał on we wszystkich ośmiu meczach ligowych w tym sezonie, zdobywając jedną bramkę i zaliczając jedną asystę. Jest szóstym zawodnikiem w drużynie z największą liczbą rozegranych minut w tym sezonie, wyprzedzają go tylko Gazzaniga, Aleix García, David López, Daley Blind, Savinho i Miguel Gutiérrez.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się