Atlético Madryt we wtorek 26 września, dwa dni po wygranych derbach z Realem Madryt, poinformowało, że Correa doznał kontuzji więzadła pobocznego piszczelowego stopnia I kolana (w komunikacie nie sprecyzowano którego). Media zaczęły informować, że atakującego czekają przynajmniej 2-3 tygodnie przerwy.
Rojiblancos podkręcili komunikat na swojej stronie oraz następnie wpisy na swoich portalach społecznościowych w tej sprawie poprzez dołączenie do nich zdjęcia z momentu wejścia Bellinghama w kostkę Correi, po którym Argentyńczyk miał doznać kontuzji kolana.
Wczoraj, dokładnie po tygodniu od odniesienia kontuzji, Correa wrócił do gry, wyszedł w podstawowym składzie, rozegrał cały mecz i strzelił dwa gole w meczu z Cádizem. To sprawiło, że madryckie media zaczęły pytać, jak poważna była faktycznie kontuzja, którą Atlético tak nagłośniło poprzez dorzucenie do niej zdjęć z ataku Bellinghama.
Sam piłkarz jako MVP spotkania udzielił wywiadu na murawie, w którym tak opowiedział o swoim powrocie do gry: „Miałem bardzo silne stłuczenie kolana, doszło do skręcenia i nie mogłem zagrać w poprzednim meczu. Dzisiaj Morata pauzował przez czerwoną kartkę i Griezmann został sam, więc forsowałem występ z małym bólem w kolanie, by spróbować pomóc drużynie. Szczęśliwie poszło dobrze i mogliśmy wygrać”.
Powrót Argentyńczyka skomentował także Diego Simeone, który otrzymał o niego dwa pytania na konferencji prasowej. – Tak, rozegrał cały mecz z małym bólem, ale pracował dobrze przed meczem w piątek i sobotę. Wierzyliśmy w niego, bardzo się z niego cieszę – powiedział trener. – Niektórzy podważają kontuzję Correi? Nie interesuje mnie, co myślą inni.
Correa wrócił do treningów z grupą w piątek, czyli 5 dni po odniesieniu kontuzji w derbach. Warto dodać, że do faulu Bellinghama doszło na 90 sekund przed końcem spotkania i wtedy atakujący nie zszedł z murawy, kontynuując grę i nawet wchodząc w pojedynek fizyczny z Mendym. Następnie w pełni normalnie, w tym z podskokami, świętował z kibicami zwycięstwo nad Realem Madryt.
Co ciekawe, w telewizyjnym Chiringuito poinformowano, że w poprzednim tygodniu pomimo kontuzji kolana piłkarz Atlético pojawił się też na korcie do padla w Majadahondzie pod Madrytem i bez problemu rozegrał tam mecz w tak wymagającej fizycznie dyscyplinie. To wszystko sprawiło, że w nocnych programach radiowych i telewizyjnych komentowano temat jego szybkiego powrotu do gry oraz sposobu, w jaki Atlético wyolbrzymiło jego kontuzję.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się