REKLAMA
REKLAMA

Szklany talent

Arda Güler podczas swojej startującej dopiero kariery już siedmiokrotnie musiał pauzować z powodu różnego rodzaju problemów zdrowotnych. Swoją przygodę w Realu Madryt rozpoczyna od dwóch kontuzji, przez które wciąż nie miał okazji zadebiutować.
REKLAMA
REKLAMA
Szklany talent
Fot. Getty Images

Kolejne zderzenie ze ścianą Ardy Gülera, który na swój debiut w Realu Madryt będzie musiał poczekać przynajmniej jeszcze jeden miesiąc. Najpierw sprowadzona tego lata z Fenerbahçe turecka perełka z powodu problemów z kolanem musiała przed czasem wrócić z okresu przygotowawczego Królewskich w Stanach Zjednoczonych, a teraz pod koniec procesu rehabilitacyjnego przyszła pora na kontuzję mięśniową. Tym samym młodego pomocnika czeka kolejna przerwa w grze, która może potrwać od trzech do czterech tygodni, a jego ewentualny powrót może nastąpić dopiero na przełomie października i listopada.

Jak po konsultacjach medycznych informuje AS, uraz mięśniowy mógł być następstwem zbyt wczesnego powrotu Gülera do treningów z pełnym obciążeniem. Jednak najbardziej niepokojące jest to, że 18-latek mimo młodego wieku w trakcie swojej startującej przecież dopiero kariery już kilkukrotnie musiał się zmagać z różnego rodzaju problemami zdrowotnymi.

REKLAMA
REKLAMA

Ogólnie Güler w trakcie swojej zawodowej kariery w sumie siedmiokrotnie doświadczał przymusowej pauzy. Pięć pierwszych przypadków to dosyć szeroki wachlarz „możliwości” – od rozcięcia skóry, przez bóle kości i zatrucie żołądkowe, po problemy z kolanem i wynikający z tego później brak odpowiedniego przygotowania fizycznego. A teraz przygoda Turka w Madrycie rozpoczęła się od kontuzji łąkotki przyśrodkowej w prawym kolanie i kontuzji lewego mięśnia prostego uda. Güler podczas swojej dotychczasowej kariery pauzował w sumie przez 189 dni, a teraz trzeba będzie do tego dodać jeszcze kolejną przerwę trwającą 20-30 dni.

Plan na Gülera
„Zakończył trening i wszystko było dobrze. Później coś poczuł i okazało się, że ma mały uraz. Jest smutny. Ma już za sobą problemy z łąkotką, ale trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. To nie jest nic poważnego. Nasz pierwotny zamysł był taki, aby zagrał z Las Palmas”, tłumaczył Carlo Ancelotti na jednej z ostatnich konferencji prasowych. Na ten moment celem numer jeden sztabu medycznego Los Blancos jest wzmocnienie mięśni i organizmu Gülera na tyle, aby zminimalizować szanse na powrót jakichkolwiek problemów mięśniowych.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

REKLAMA