Wśród 70 092 widzów, którzy obejrzeli mecz Real Madryt kontra Real Sociedad, jeden był wyjątkowy: to Walid Regragui. Jak dowiedział się AS, selekcjoner Maroka pojawił się wczoraj na stadionie, by „szpiegować” Brahima Díaza i spróbować osobiście przekonać pomocnika do bronienia barw Lwów Atlasu. Afrykańska kadra od dawna interesuje się zawodnikiem, ale ten do dziś czeka na telefon z seniorskiej kadry Hiszpanii od Luisa de la Fuente. Marokańska federacja nie traci więc nadziei. Regragui miał również wczoraj szczęście zobaczyć kilka ciekawych akcji Brahima. Choć piłkarz wszedł na boisko dopiero w 87. minucie, wykorzystał swoją szansę.
Pomocnik był aktywny i posłał fantastyczne podanie do Jude'a Bellinghama, który nie trafił do siatki tylko przez spektakularną obronę Remiro. Ancelotti chwalił 24-latka na konferencji prasowej: „Poprawił się znacznie, nadal ma jakość, ale jest znacznie silniejszy i urósł pod względem fizycznym”. Mimo wszystko Hiszpan nadal ma koncie jedynie 16 minut rozłożonych na trzy mecze. Jednak Brahim jest daleki od utraty uśmiechu i patrzy na sytuację z optymizmem: „Trener mówi mi, żebym wykorzystywał każdą minutę i próbował odmienić grę. I tak właśnie zrobiłem” – analizował po dobrym występie przeciwko Getafe.
Brahim był ważny dla Luisa De la Fuente w niższych kategoriach wiekowych reprezentacji. To właśnie ten trener dał pomocnikowi szansę debiutu w drużynie U-19, gdy ten miał ledwie nieco ponad 17 lat, a w późniejszych latach dalej często stawiał na niego w kadrze U-21. Do tamtej pory 24-latek zagrał jednak tylko jedno spotkanie w seniorskiej La Roja. Był to pamiętny mecz z Litwą (4:0), w którym Brahim zanotował 90 minut i zdobył gola. Pamiętny dlatego, że musieli wystąpić w nim gracze kadry U-21, gdyż seniorzy przebywali na kwarantannie spowodowanej koronawirusem. Jednak po tym debiucie skończyła się przygoda pomocnika z reprezentacją.
Zawodnik Realu Madryt znajduje się na wstępnej liście Luisa de la Fuente, odkąd ten przejął stanowisko po Luisie Enrique. Díaz na wypożyczeniu w Milanie, zwłaszcza w ostatnim sezonie, miał dobre okresy. Ostatecznie zdobył z Rossonerimi jedno mistrzostwo kraju i raz był w półfinale Ligi Mistrzów. Powołania mimo wszystko jak nie było, tak nie ma. Selekcjoner Maroka, Walid Regragui nie ukrywa, że chcą przekonać Brahima: „Oczywiście, że jesteśmy zainteresowani Brahimem. Sprawa ta jednak ma wiele aspektów i niełatwo ją rozwiązać. Jednym z nich jest styczniowy Puchar Afryki, który nam nie pomaga”, oznajmił pod koniec sierpnia.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się