W ten sam weekend, w którym kontuzji doznał Vinícius, ze swoją znakomitą dyspozycją objawił się Gonzalo García. Dwa gole madryckiego napastnika w jego debiutanckim występie w pierwszym składzie w drużynie Raúla sprawiły, że stał się bohaterem meczu z Melillą. Zdobywając dublet, 19-latek pokazał światu cząstkę swojego repertuaru zagrań i zachowań przed bramką rywala. Nie zostało to niezauważone przez Carlo Ancelottiego i – podobnie jak w przypadku Álvaro w poprzednim sezonie – posłużyło to jako swego rodzaju przepustka do pierwszego zespołu.
Madrycka cantera wciąż działa pełną parą. Ancelotti wie, że w czasie, gdy w szatni panuje epidemia nieobecności, musi mieć oko na Castillę, a Raúl dokłada wszelkich starań, żeby wszyscy jego zawodnicy byli „gotowi do pomocy pierwszej drużynie w każdej chwili”, co podkreśla na swoich konferencjach prasowych.
Dziś Raúl będzie miał do dyspozycji obie swoje armaty w ataku w spotkaniu z Antequerą. Álvaro nadal jest przyszłościowym talentem, do którego należy mieć cierpliwość w procesie jego rozwoju. Jego praca między formacjami jest kluczowa, a przed tygodniem zanotował asystę przy drugim trafieniu Gonzalo w inauguracyjnym meczu ligowym. Wyzwaniem dla niego jest przekroczenie granicy siedmiu goli, które strzelił w ubiegłych rozgrywkach (pięć zostało anulowanych) i zapewnienie większej ciągłości (stracił czternaście gier z powodu powołań do pierwszej drużyny, reprezentacji, kontuzji i zawieszeń).
Z kolei García, najlepszy strzelec Juvenilu A w minionej kampanii, nadal oferuje maksymalną niezawodność w szesnastce przeciwnika. Siła jego strzału i umiejętność gry w powietrzu obrazują, że wzorem do naśladowania dla Gonzalo, jak sam stwierdził, jest Cristiano Ronaldo. Jego celem jest utrzymanie wysokiego wyniku bramkowego, który w poprzednim sezonie wyniósł aż 35 goli.
Nowy sojusz po odejściu Arribasa i Dotora
Główną misją ich obu jest wypełnienie luki i dostarczenie bramek, które w ubiegłych rozgrywkach zdobywali Sergio Arribas, który odszedł do Almeríi, oraz Carlos Dotor, który dołączył do Celty. Drużyna rezerw w poprzedniej kampanii walczyła w barażach o awans do Segunda División między innymi ze względu na 27 goli strzelonych przez obu tych graczy w sezonie zasadniczym. Jest to tym bardziej znaczące, jeśli nadmienimy, że w całych rozgrywkach (nie licząc starć barażowych) Castilla zdobyła 58 bramek.
Sergio Arribas zanotował 18 trafień (a dodatkowo jeszcze dwa w bezpośredniej walce o awans), a Dotor dziewięć (plus kolejne dwa w barażach). W sumie daje to 31 goli. Teraz ta pustka musi zostać wypełniona przez dwóch napastników, którzy – przynajmniej na papierze – mają potencjał, by pomóc drużynie Raúla w zdobywaniu większej liczby bramek.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się