Nacho Fernández nie miał jeszcze okazji do pokazania się w pierwszych dwóch spotkaniach Realu Madryt w tym sezonie. Wychowanek Królewskich, który mocno zastanawiał się nad pozostaniem w klubie z powodu braku regularnej gry w poprzedniej kampanii, nie rozegrał ani minuty w starciach z Athletikiem Bilbao i Almeríą i tym samym nie miał okazji wystąpić w oficjalnym meczu jako pierwszy kapitan po przejęciu tej funkcji po odejściu Karima Benzemy.
Nacho przeżywa podobną sytuację do tej z początku poprzedniego sezonu. Co prawda wówczas Hiszpan zagrał pełne spotkanie na inaugurację z Almeríą, jednak w 15 kolejnych meczach uzbierał raptem 51 minut i aż w 8 przypadkach spędził całe spotkanie na ławce (w 3. kolejce z Espanyolem znalazł się poza kadrą z powodu kontuzji). Wydawało się, że teraz, wobec poważnej kontuzji Édera Militão, Nacho będzie łatwiej o występy, jednak na tę chwilę defensor nie dostał szansy od Carlo Ancelottiego. Poza kontuzjowanymi Ferlandem Mendy'm, Danim Ceballosem i Ardą Gülerem, dopiero sprowadzonym Kepą Arrizabalagą i „odstawionym” Álvaro Odriozolą, Nacho jest jednym piłkarzem w kadrze, który nie wystąpił w dwóch pierwszych kolejkach tego sezonu.
Na przestrzeni całej kariery Nacho niejednokrotnie udowadniał, że jest w stanie grać na wysokim poziomie, kiedy tylko trener da mu szansę, czy to z konieczności, czy z powodów czysto piłkarskich. Jego wszechstronność sprawia, że jest kluczowym ogniwem kadry i w trakcie sezonu może łatać dziury praktycznie na każdej pozycji w formacji ofensywnej.
Komentarze (65)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się