W Almeríi Królewskim po raz kolejny przydarzyło się coś, co wyjątkowo irytuje trenera. Chwila rozproszenia i braku koncentracji przyniosła rywalowi gola, który sprawił, że niemal od początku meczu drużyna musiała nastawiać się na gonienie wyniku. Gospodarze do siatki trafili w zasadzie po pierwszej akcji. Robertone dośrodkował prosto na głowę mierzącego 172 centymetry Arribasa, a ten bez problemu pokonał Łunina. Choć potem sprawy w swoje ręce wziął Jude Bellingham, nie zmienia to faktu, że Real w zasadzie od pierwszych minut musiał wiosłować pod prąd.
– Problemy w obronie wynikają z ustawienia, koncentracji i nastawienia – podsumował szkoleniowiec kłopoty defensywne w trakcie przedsezonowych sparingów. Włoch powtarzał to kilkukrotnie, a przed startem sezonu kładł szczególny nacisk na poprawę gry w obronie. Mecz z Bilbao pozwalał myśleć, że faktycznie udało się tego dokonać. Sobotnia potyczka na nowo jednak zasiewa ziarno wątpliwości. Zespół szybko stracił bramkę, a Łunin był wykorzystywany aż nazbyt często. Ukrainiec miał znacznie więcej pracy niż na San Mamés. Rywal oddał łącznie aż 20 strzałów, a Andrij siedmiokrotnie zmuszony był do interwencji.
Przed startem starcia gracze Realu wyszli na murawę w koszulkach z wyrazami wsparcia dla Militão. Co poniektórzy mogliby pomyśleć, że Królewscy wciąż jeszcze nie otrząsnęli się z szoku po poważnym urazie Brazylijczyka. Przy golu Arribasa zaspał zarówno Rüdiger, jak i zbyt wolno powracający Kroos. Tym samym Łunin musiał wyciągać piłkę z siatki, nim zdążył się porządnie rozgrzać.
Chwil dezorientacji było jednak więcej. Po przerwie na nawodnienie Almería ponownie przycisnęła, a Łunin popisał się świetną paradą po strzale Baby w 34. minucie. Dwie minuty później Andrija sprawdził Robertone, a jeszcze w kolejnej minucie – Chumi. Robertone ponownie zagroził Realowi w 41. minucie, ale Łunin znów był na posterunku. Łącznie znajdujemy więc trwający kilka minut fragment spotkania, w którym defensywa gości sprawiała wrażenie wyraźnie pogubionej. Przed spotkaniem w Vigo trzeba będzie wyciągnąć wnioski. Los Blancos czeka kolejny wewnętrzny egzamin.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się