Koniec przeciągania liny pomiędzy Paris Saint-Germain a Kylianem Mbappé nie ujawnił jeszcze całej prawdy. Z informacji L’Équipe wynika jednak, że powrót kapitana reprezentacji Francji na boisko nie jest związany z obietnicą nieopuszczania klubu za darmo po wygaśnięciu jego kontraktu latem przyszłego roku. Kwestia przedłużenia umowy, która od dawna jest kluczowa dla równowagi sił między zawodnikiem a jego klubem, nie była nawet tematem rozmów poprzedzających dyplomatyczne zbliżenie obu stron w zeszłym tygodniu.
Nie nastąpiła również najmniejsza zmiana w stanowisku zawodnika w sprawie pozostania w Paryżu dłużej niż przez trwający sezon. Kylian Mbappé mógł pójść na całość i poczekać do września, wykorzystując trudności PSG w ataku pod jego nieobecność i wywierając presję na Luisie Enrique, by przywrócić go do gry, ale za wszelką cenę chciał wrócić na boisko i tak szybko, jak to możliwe.
Jakim kosztem? To jest oczywiście pytanie, ale wszystko to nieuchronnie sugeruje, że zrezygnował z czegoś po drodze, aby PSG nie straciło całkowicie, gdy odejdzie po wygaśnięciu kontraktu latem przyszłego roku, choć prawdopodobnie nie powstrzyma to paryskiego klubu przed ponowną próbą przedłużenia kontraktu swojego gwiazdora jeszcze w tym sezonie.
Komentarze (133)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się