W ostatnich godzinach znów pojawiły się plotki o możliwym odejściu Auréliena Tchouaméniego. Liverpool jest jednym z wielu czołowych klubów, które od dawna bacznie przyglądają się francuskiemu pomocnikowi, ale Real Madryt postrzega go jako kluczowego gracza i nie rozważa jego odejścia, podczas gdy sam zawodnik też nie jest zainteresowany odejściem, informują między innymi Fabrizio Romano, David Ornstein z The Athletic i Jorge Picón z Relevo.
Liverpool szuka wzmocnień w środku pola po odejściu Jordana Hendersona i Fabinho. Wydaje się, że klub z Merseyside przegapił kolejnego pomocnika, Moisesa Caicedo z Brighton, który jest bliski przejścia do rywali z Premier League – Chelsea. Dlatego w przestrzeni publicznej znów pojawiły się plotki o Tchouaménim, a nawet Fede Valverde, jednak te dotyczące Urugwajczyka nie wymagają nawet dementowania, ponieważ są kompletnie oderwane od rzeczywistości.
Tchouaméni dołączył do Realu dopiero latem ubiegłego roku, a Królewscy zapłacili za niego 80 milionów euro. Liverpool również próbował pozyskać wówczas Francuza z Monaco, ale ten zdecydował się dołączyć do Realu. W sobotę Aurélien rozegrał 90 minut przeciwko Athleticowi, a Carlo Ancelotti zamierza często stawiać na niego w tym sezonie, ponieważ zarówno trener jak i klub postrzegają go jako jednego z kluczowych zawodników w drużynie.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się