„Chcę podziękować wam z całego serca, że pozwoliliście mi i mojej rodzinie czuć się jak w domu od pierwszego dnia, kiedy wylądowałem w tym cudownym klubie.
Dziś, kiedy nasze drogi rozchodzą się na najbliższy sezon, wspominam nadzieję, z jaką przychodziliśmy latem przekonani, że – pomimo wielu kierunków – Barcelona i Espanyol mogą być naszym miejscem. I tak było.
To był bardzo trudny sezon dla całej rodziny Papużek i czuję cierń w sercu z powodu tego, że nie potrafiliśmy doprowadzić Espanyolu tam, gdzie zasługuje. Czuję to w duszy i choć wiem, że nic nie uśmierzy bólu, jaki czujecie, to chcę wam po prostu przekazać, że to ból dzielony również w szatni i w moim domu, w mojej własnej rodzinie.
Pomimo trudności tego sezonu, będę dozgonnie wdzięczny Espanyolowi i wam, że towarzyszyliście mi, bym spełnił życiowe marzenie każdego piłkarza, jakim jest zostanie reprezentantem kraju i zdobycie Trofeo Zarra w La Lidze. Jestem prostą i szczerą osobą i o wszystko w mojej karierze było mi bardzo trudno. Mogę was zapewnić, że do ostatniej minuty ostatniego meczu byłem wyłącznie skoncentrowany na pomocy drużynie w osiągnięciu celu, który uciekł nam z powodu błędów własnych i, jak widział cały świat, również z powodu sytuacji, które były poza naszą kontrolą. Błędne myślenie, że piłkarz nie odczuwa spadku jako rozczarowania i największego smutku, jest typowe dla tych, którzy nie rozumieją tego sportu.
RCD Espanyol to siła uczuć i jestem przekonany, że w przyszłym sezonie ta siła popchnie drużynę, by wrócić na miejsce, na które zasługuje.
Ogromnie dziękuję za wszystko, pericos. Zawsze będę jednym z was. Visca l'Espanyol”, napisał Joselu.
GRACIAS PERICOS 💙🤍 @RCDEspanyol pic.twitter.com/LAeWUdkiMl
— Joselu Mato (@JoseluMato9) June 19, 2023
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się