REKLAMA
REKLAMA

Benzema: Odejście mnie rani, ale w życiu pojawiają się inne szanse

Real Madryt organizuje dziś specjalną uroczystość, na której żegna kapitana zespołu – Karima Benzemę. O godzinie 12:00 w ośrodku w Valdebebas rozpoczęła się ceremonia, której przewodzi prezes Florentino Pérez. Najpierw wyemitowano specjalny filmik z przypomnieniem kariery kapitana w Realu Madryt, a następnie głos zabrał Florentino. W tym artykule przedstawiamy przemówienie Benzemy, który wszedł na podium po prezesie Królewskich.
REKLAMA
REKLAMA
Benzema: Odejście mnie rani, ale w życiu pojawiają się inne szanse
Fot. RealMadridTV

– Witam wszystkich. Trudno mówić z wieloma emocjami, ale chcę powiedzieć: bardzo dziękuję Realowi Madryt, bardzo dziękuję kolegom. To była dobra droga w moim życiu. Miałem szczęście spełnić moje marzenie z dzieciństwa dzięki presiemu. Jak powiedział wcześniej, wydarzyło to się dawno temu, miałem zaledwie 21 lat i on przyjechał do mojego domu, do moich rodziców [uśmiech]. Kiedy cię zobaczyłem, powiedziałem: ten człowiek sprowadził Zizou i Ronaldo, a teraz chce mnie w swojej drużynie. Dlatego bardzo za to dziękuję.

REKLAMA
REKLAMA

– Nigdy nie zapomnę Realu Madryt, bo to niemożliwe. To najlepszy klub na świecie i w historii. Nie ma nic więcej. Dzisiaj to moment mojego odejścia i rozpoczęcie nowej historii. Jednak najważniejsze dla mnie jest to, co zrobiłem tu w Realu Madryt, co wygrałem. Jak powiedziałem, cieszyłem się jak dziecko. To jest najważniejsze.

– Jak powiedziałem pierwszego dnia tutaj: uno, dos, tres, Hala Madrid. Powiem to jeszcze raz: Uno, dos, tres, Hala Madrid! [oklaski sali]

– Chcę też podziękować trenerowi, który zawsze mnie wspierał od początku. Nigdy tego nie zapomnę. To topowy trener, wiele się z tobą nauczyłem. Bardzo dziękuję za wszystko.

– Nie mam dla was za wielu słów, bo to trochę smutny dzień, gdyż opuszczam ten klub... To mnie rani, bo miałem marzenie z podpisaniem umowy z Realem i chciałem skończyć to w Realu. W życiu jednak czasami pojawiają się inne szanse i robię to z całą moją rodzinę. Real Madryt też jednak zawsze będzie jak moja rodzina i zawsze będę oglądać mecze Realu.

– Dziękuję też kibicom, którzy popychali mnie, bym mógł rozgrywać bardzo dobre mecze, także mieć mentalność i siłę oraz być dzisiaj w tym miejscu.

– Dlatego naprawdę wszystkim bardzo dziękuję.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (101)

REKLAMA