Początkowo wydawało się, że wczorajszy mecz Manchesteru City z Evertonem nie przyniósł żadnych negatywnych informacji dla zespołu Pepa Guardioli. Na kilka minut przed końcem spotkania kataloński szkoleniowiec zdjął jednak z boiska Rodriego, którego zastąpił Kalvin Phillips. Po ostatnim gwizdku arbitra okazało się, że zmiana podyktowana była pewnym problemem zdrowotnym hiszpańskiego pomocnika.
W jednej z akcji Rodri został mocno kopnięty w kolano, ale wszystko wskazuje na to, że piłkarz bez problemu będzie mógł zagrać w środowym starciu z Realem Madryt. Po meczu potwierdził to także sam Guardiola, który powiedział krótko: „Do środy będzie z nim wszystko w porządku”.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że trener Obywateli nie będzie mógł liczyć jedynie na Nathana Aké, który z każdym dniem czuje się coraz lepiej, ale nadal zmaga się z kontuzją. Pep oszczędził też wczoraj kilku swoich graczy, bowiem na ławce rezerwowych usiedli Kevin de Bruyne, John Stones, Jack Grealish i Bernardo Silva, choć dwaj ostatni pojawili się na murawie na ostatni kwadrans spotkania.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się