– Jesteśmy zadowoleni, ponieważ La Fonteta to nie jest łatwe miejsce do grania. Kontrolowaliśmy rytm gry i potrafiliśmy rozgrywać piłkę. Dobrze zrozumieliśmy, jak grać zawodnikami zmęczonymi stresem związanym z rywalizacją. Udało nam się utrzymać rytm rywalizacji, który jest potrzebny do pokonania Valencii.
– Wiedzieliśmy, kiedy biegać, a kiedy wstrzymywać mecz. To było bardzo kompletne spotkanie. Zdołaliśmy zatrzymać Dubljevicia i ich zawodników na obwodzie. Potrafiliśmy wygrać spotkanie dzięki solidności, mimo że nie rozegraliśmy perfekcyjnego meczu. Yabusele wraca do siebie, grając w koszykówkę i to mu wychodzi najlepiej.
– Mamy wiele meczów w krótkim czasie. Zaraz czeka nas kolejny na Wyspach Kanaryjskich. Zawodnicy rozumieją, że nie ma co szukać wymówek, tylko trzeba grać. Nie jest łatwo, ponieważ oni muszą być wypoczęci, żeby zachować świeżość, a tego czasu na regenerację nie ma. Jesteśmy ambitni i nie chcemy przegrać żadnego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się