REKLAMA
REKLAMA

156 minut, które przyznaje rację Realowi

Juanmi Latasa zdecydował, by spróbować swoich sił w najwyższej klasie rozgrywkowej, choć Real Madryt rekomendował mu metodę mniejszych kroków. Obecnie ma niewiele więcej minut niż Mariano.
REKLAMA
REKLAMA
156 minut, które przyznaje rację Realowi
Fot. Getty Images

22-letni Juanmi Latasa podjął w ubiegłym roku decyzję, która wymagała wielkiej odwagi: zgodzić się na wypożyczenie do Getafe. Napastnik, który zdobył 13 bramek w 30 meczach Castilli w sezonie 2021/22, czuł się gotowy, by spróbować swoich sił dwa piętra wyżej. Królewscy zalecali mu przejście do Segunda División, ale napastnik był pewny swego.

Los Blancos obawiali się tego, co teraz widzimy. Przy Enesie Ünalu, Borsze Mayoralu i Jaime Macie szanse na grę Latasy są iluzoryczne. Jeszcze trudniej wejść wtedy, gdy drużynie gorzej idzie. W La Lidze praktycznie nie gra. Spędził na boisku 156 minut i nie strzelił żadnego gola. W Pucharze Króla zanotował 123 minuty i jedną bramkę, ale już w trzeciej rundzie Getafe odpadło z Levante i szanse się skończyły.

REKLAMA
REKLAMA

Nowy-stary trener Getafe, Pepe Bordalás szukał poprawy wyniku z Espanyolem, ale Latasa nie pomógł. Nie zdobył bramki i cały następny mecz oglądał – niemal jak zawsze – w całości z ławki rezerwowych. Łącznie w ponad połowie spotkań Getafe, na które był powołany, nawet na minutę nie wszedł na boisko (17 z 31).

W obecnej sytuacji trudno sobie wyobrazić, by Getafe było zainteresowane wykupieniem go z Realem Madryt. Najbardziej prawdopodobna możliwość to powrót do Realu Madryt, który również ma inne opcje. Jeśli Królewscy zdecydują się na zaufanie jednemu z młodszych piłkarzy, w kadrze na kolejny sezon pozostanie o ponad 3 lata młodszy Álvaro Rodríguez. Dzisiejszy mecz na Santiago Bernabéu będzie więc dla 22-latka jedną z ostatnich szans, by o sobie przypomnieć. Enes Ünal jest zawieszony, a duet napastników utworzą prawdopodobnie Mayoral i Mata. Pierwszą opcją z ławki będzie więc Latasa, który będzie walczył nie tylko o utrzymanie Getafe w Primera División, ale także o obronę swoich umiejętności.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA