System rotacji, który znajdzie swe zastosowanie w najbliższym meczu w Copa del Rey otwiera przed nim szansę. I nie chce jej zmarnować. Diego López podchodzi do meczu z Éciją w roli pierwszego bramkarza Realu Madryt. W jego pamięci wciąż pozostaje kontuzja z zeszłego sezonu, jakiej doznał w tych samych rozgrywkach. Teraz odpowiada na pytania dla dziennika "Marca".
Jego wielka szansa
"Od meczu z Éciją oczekuję jedynie, że będą omijały mnie kontuzje, przed czym nie uchroniłem się w poprzednim sezonie. Reszta zależeć będzie ode mnie i jestem przygotowany. Zdarzenie sprzed roku było kurews***m. Jestem przygotowany na falę krytyki, jaka spadłaby na mnie w razie kiepskiego występu. W Realu wszystkie błędy mają większe reperkusje, lecz wiemy, jak z tym żyć".
Rytuał
"Jestem trochę przesądny. Zawszę wchodzę na boisko prawą nogą, robię znak krzyża, modlę się... Bardzo wierzę w Boga a on wystarczająco się mi odwdzięcza".
Solidna defensywa
"Pierwszym człowiekiem, dzięki któremu tracimy tak mało goli jest Casillas. Później Capello. Madryt w tym roku potrzebuje zwycięstwa w Copa del Rey".
Diego López: Jestem przygotowany
Diego López dla dziennika "Marca"
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się