187 dni temu, na Nuevo Mirandilla, Atlético zaczęło szybko rezygnować z walki o mistrzostwo po doznaniu trzeciej porażki w sezonie: tracili osiem punktów do Barçy i dziewięć do Realu Madryt. Było to preludium do koszmaru, który trwał w Europie i w Hiszpanii, gdzie zremisowali jeszcze z Espanyolem i ponieśli porażkę na Majorce. Mało kto sądził, że Cholo odwróci sytuację, nawet w samym klubie. Dziś Atlético może mieć 69 punktów, jeśli pokona Cádiz, co usytuowałoby ich w tabeli o jeden punkt przed Realem Madryt.
Po dzisiejszym meczu, który odbędzie się o godzinie 22:00, stawką będzie 15 punktów i następujący terminarz dla ekipy Cholo: Elche (na Martínez Valero), Osasuna, Espanyol (na RCDE Stadium), Real Sociedad i Villarreal (na La Cerámice) Królewski zostaną natomiast spotkania z Getafe, Valencią (na Mestalli), Rayo, Sevillą (na Sánchez Pizjuán) i Athletikiem. Jak to bywa w elicie, trudnym zadaniem nie jest awans na drugie miejsce, ale utrzymanie się tam do zakończenia 38. kolejki. Nie należy zapominać, że Atlético ma też gorszy bilans meczów bezpośrednich z Los Blancos (1:2 na Metropolitano i 1:1 na Bernabéu).
Drugie miejsce nie jest tylko nagrodą moralną, jak wiele osób stara się przekonywać, ale też ekonomiczna, ponieważ różnica między srebrnym a brązowym medalem w La Lidze wynosi około ośmiu milionów euro (w zależności od pozycji każdy klub otrzymuje mniejsze lub większe pieniądze z praw telewizyjnych).
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się