– Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, że będzie trudny do samego końca. Musieliśmy przetrwać złe momenty. Na początku mieliśmy bardzo złe momenty, ale wróciliśmy do gry, zaczęliśmy dostarczać piłki pod kosz, żeby grać z Tavaresem. Pojawiła się przez to szansa do powrotu. Końcówka była wyrównana, tak samo jak w pierwszym meczu. Oni mogli wygrać, my mogliśmy wygrać, a ja jestem teraz bardzo zadowolony.
– Zaczęliśmy mecz trochę z wątpliwościami, nie byliśmy konsekwentni, szczególnie w defensywie. Prawdopodobnie ta piękna koszykarska atmosfera zmusiła nas do popełnienia tych błędów, ale potrafiliśmy wrócić do meczu, wykorzystując naszą siłę pod koszem z Tavaresem. Podczas rozgrzewki straciliśmy Poirier i nie mogliśmy z niego skorzystać w trakcie spotkania. Dostarczaliśmy piłki Tavaresowi i zaczęliśmy wracać. Poprawiliśmy naszą defensywę i byliśmy w stanie stawić im czoła. W końcówce był remis i rzut Williamsa-Gossa dał nam przewagę. To był wielki wysiłek wszystkich zawodników. Jestem bardzo dumny, ponieważ nie jest łatwo tutaj wygrać. Ciągle jest daleko, żeby ta rywalizacja wróciła do Madrytu. Będziemy musieli walczyć w kolejnym meczu.
– Graliśmy dzisiaj w koszykówkę. Atmosfera była dobra, bezpieczeństwo było dobre, a fani wspierali swoich zawodników i swoją drużynę. Tak powinno to wyglądać w koszykarskiej hali. Wszystkim jest przykro z powodu wydarzeń z drugiego meczu. To się już nie powtórzy, nie ma wątpliwości. Każdy musi przeprosić, ja jako pierwszy, i powinniśmy się skupić na koszykówce. Wszyscy ci zawodnicy na to zasługują. To są świetni koszykarze, a nie wojownicy. Tamta sytuacja nie była dobra dla nikogo. Oni również przeprosili, to wystarczy i rozmawiajmy o koszykówce.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się