Prawnik Josepa Marii Bartomeu, José María Fuster-Fabra, wysłał 5 stycznia do barcelońskiego sądu list, w którym zdecydowanie sprzeciwia się udziałowi Realu Madryt w „sprawie Negreiry”. Los Blancos występują w sprawie ze względu na domniemane przestępstwa popełnione przez byłych prezesów Barcelony oraz sam klub.
Dokument, do którego dostęp miała MARCA, mówi: „Nie ma najmniejszych przesłanek, że wspomniana drużyna została pokrzywdzona”. Dodaje przy tym, że zarówno La Liga, jak i Hiszpańska Federacja Piłkarska wystąpiły w sprawie jako podmioty, „do których Real Madryt już się przyłączył”. Wskazuje też sędziemu, że fakt, iż tak wiele osób czy podmiotów chce brać udział w sprawie, szkodzi procesowi.
„Dopuszczenie bez żadnego uzasadnienia poszczególnych oskarżeń prywatnych, każdej z drużyn piłkarskich, doprowadziłoby do procedury niemożliwego postępowania przygotowawczego, ponieważ z tego samego powodu mogłyby próbować zrobić to też Espanyol, Celta Vigo, Elche i tak dalej, wszystkie podmioty, które uczestniczą w rozgrywkach La Ligi i należą do federacji”, czytamy w liście.
Wreszcie sprzeciwia się także socio Realu Madryt, José Luisowi Sainzowi de Tejadzie: „Warto powtórzyć to, co zostało napisane wcześniej, jego przyjęcie jako oskarżyciela publicznego oznaczałoby konieczność przyznania statusu działania publicznego każdemu z socios”.
MARCA nie informuje na ten moment, jaka jest lub będzie reakcja sądu na list wysłany przez prawnika Bartomeu.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się