Niektóre błędy są z niewyjaśnionych przyczyn wielokrotnie powielane. Jeden z nich dotyczy Karima Benzemy, który jeszcze kilka dni temu był zdaniem wielu w tak głębokim kryzysie, że Real Madryt w trybie pilnym musiał rozpocząć poszukiwania nowego napastnika. Jednak i tym razem okazało się, że francuski zawodnik został przedwcześnie pogrzebany.
Jakakolwiek debata została zamknięta w ciągu zaledwie czterech dni. Dwa hat-tricki kolejno z Realem Valladolid i następnie z Barceloną jasno wskazują na to, w jakiej formie znajduje się Benzema, gdy na horyzoncie pojawia się walka o tytuły w Copa del Rey i w Lidze Mistrzów. Ogólnie po ostatnim tygodniu kapitan Królewskich ma obecnie na koncie 25 bramek w całym sezonie i jest to jednocześnie jego jedenasty sezon w stolicy Hiszpanii, w którym osiąga granicę minimum 20 bramek.
Wychodząc jednak poza ramy ostatnich dni, sam wczorajszy Klasyk na Camp Nou to już przywołanie czasów sprzed naprawdę wielu lat, gdyż Benzema powtórzył wyczyn z 1963 roku. To właśnie wtedy Ferenc Puskás zanotował (do wczoraj) jedynego hat-tricka w wykonaniu piłkarza Realu Madryt na stadionie Barçy. Benzema jest jednocześnie jedenastym zawodnikiem w historii, który wbił Barcelonie trzy bramki na Camp Nou – oprócz niego i wcześniej wspomnianego Puskása dokonali tego również Luis Aragonés, Tony Kurbos, Manolo Peña, Baltazar, Francisco Higuera, Milinko Pantić (cztery bramki), Andrij Szewczenko, Diego Forlán i Kylian Mbappé.
Na koniec warto również dodać, że wczoraj Benzema nie ograniczył się jedynie do hat-tricka, ale zanotował również asystę przy bramce Viníciusa. A taki wynik przez zawodnika gości w wyjazdowym Klasyku został wcześniej osiągnięty tylko raz – 23 marca 2014 roku dokonał tego Lionel Messi, który mecz na Santiago Bernabéu zakończył właśnie z dorobkiem trzech bramek i jednej asysty.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się