To był trudny wieczór, nie mogliście znaleźć drogi. Oglądanie tego meczu zza linii bocznej musiało być bardzo frustrujące.
Tak. Oczywiście. 2:5 to nie jest dobry wynik. Jeśli chcesz przejść dalej, potrzebujesz naprawdę wyjątkowego występu, a my nie mogliśmy dziś zaliczyć wyjątkowego występu. Powiedziałbym, że momentami to było otwarte spotkanie, ale Real miał lepsze okazje, Ali musiał wykonać dwie rewelacyjne parady. Wow. Ostatecznie gol był gówniany, ale oczywiście nie był już decydujący… Właściwy zespół przeszedł dalej. Musimy to przyznać. Real kontrolował mecz, daliśmy mu szansę kontrolowania. Takie są fazy pucharowe, jest 500 tysięcy miejsc, by odpaść, to było nasze. Nie chcieliśmy tego, ale tak jest. Musimy iść dalej.
To Real sprawił, że bardzo trudno było wam utrzymać wywieranie na nich presji, ale czy chciał pan więcej iskry, ognia?
Oczywiście, to coś, czego potrzebujesz w takich meczach. Potrzebujesz momentów. W pierwszej połowie gdybyśmy może wykorzystali którąś sytuację, może dałoby nam to dodatkową iskrę, ale to tylko hipoteza, nie dowiemy się tego. Mecz jest rozstrzygnięty, Real był lepszym zespołem i wygrał. W trzech z czterech połów był lepszą drużyną i w ten sposób przechodzisz do kolejnej rundy.
Szkoda została praktycznie wyrządzona w drugiej połowie na Anfield.
Tak, ale – teoretycznie – nawet jeśli remisujesz u siebie i potem grasz tak, jak my tutaj, prawdopodobnie i tak odpadasz. Nie możesz tu przyjechać i liczyć na to, że coś dostaniesz. Przygotowaliśmy się na wyjątkowy występ, ale nie byliśmy w stanie go dziś zaprezentować na boisku. Myślę, że to było oczywiste i teraz nikt nie myśli: „Ale jak to, Liverpool odpadł”? Prawdopodobnie to najlepszy dowód na to, że odpowiedni zespół przeszedł dalej. Tak już jest, taka jest faza pucharowa.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się