– Hymn Liverpoolu po meczu na Bernabéu, bo to teraz nasz wielki europejski rywal, którego darzymy szacunkiem? To był trudny mecz z dobrym rywalem. Od początku pokazaliśmy jednak, że idziemy do przodu. Dlatego to był świetny mecz dla kibiców i jesteśmy w ćwierćfinale.
– Kontuzja? To mocne stłuczenie piszczela, bardzo mocne. Po prostu stłuczenie. Czy zagram w niedzielę? Zagram.
– City najtrudniejszym rywalem? Wszystkie drużyny są dobre. Na tym poziomie nie ma małych ekip. Wszyscy są równi i decydują szczegóły. Zobaczymy, na kogo trafimy.
– Cierpieliśmy mniej niż się spodziewaliśmy? Cierpienie to futbol. To dzisiejszy futbol. Wszyscy chcą więcej, ale czasami w meczu musisz cierpieć. Najważniejsze to wygrać i awansować.
– Cały czas na rozgrzewce rozmawiałem z Camavingą? Chodzi o małe szczegóły. W tym przypadku o to, że stoperzy Liverpoolu grają szerzej, więc pojawiają się małe szanse w środku. To właśnie zrobił przy golu.
– Po meczu zganiłem go, że grał te piłki za rzadko? [śmiech] Nie, próbował. Jest młody, ale ma duży talent. Jesteśmy z niego zadowoleni.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się