– Jestem bardzo zadowolony ze swojej pracy. Niezwykle cieszy mnie zaufanie, jakim mnie obdarzono. Chcę być liderem na boisku, identyfikuję się z tą rolą. Między innymi dzięki temu mogłem trafić do Espanyolu. Myślę, że z każdym dniem coraz wyraźniej zaznaczam swoją gotowość.
– Wielu ludzi pyta mnie, w jaki sposób tak szybko się zaadaptowałem po przejściu z ligi meksykańskiej. Wielu w to wątpiło. Najtrudniejsze jednak przychodzi dopiero teraz, ponieważ trzeba utrzymać poziom. Należy zachować ciągłość. Muszę jeszcze poprawić się w ustawianiu, gdy mecze stają się bardziej otwarte, a zespół broni wyżej. Największe różnice między grą w Hiszpanii i Meksyku polegają na intensywności i konsekwencjach podejmowanych na boisku wyborów.
– Mecz na Bernabéu będzie szczególny. Wszyscy wiemy, jakich graczy ma Real. Dlatego też nie trzeba aż tyle czasu poświęcać na analizowanie ich zawodników. U siebie są bardzo silni.
– Słaba seria Realu? Cóż, najlepiej niech przytrafi im się czwarty mecz bez zwycięstwa. Wiemy, że czeka nas bardzo trudna przeprawa, ale wiemy również, jak podejść do spotkania. Jestem w pełni skupiony na tym, by osiągnąć z zespołem cel.
– Tak szybko pojawiające się plotki dotyczące ewentualnego transferu nie burzą mojej koncentracji. Już w Meksyku musiałem sobie z tym radzić i grałem dobrze. Nie myślę długodystansowo. Skupiam się na każdym kolejnym kroku. Chciałbym podążać tu śladami Héctora Moreno. Zawsze był dla mnie kimś ważnym, utożsamiam się z nim. Widzę siebie w Espanyolu przez lata.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się