– Bardzo ważne zwycięstwo drużyny? Po mundialu nie podobały mi się pewne rzeczy. W meczach z Getafe i Cádizem nasza postawa nie była dobra. Liga nie kończy się na 20. kolejce, wciąż pozostaje wiele pracy, wiele meczów i dopóki nie zapewnimy sobie matematycznie utrzymania, to nie możemy się rozluźniać.
– Wysoki pressing? W pierwszej połowie taki był zamysł, ale oni wyprowadzają piłkę od tyłu z wielką jakością i dlatego musieliśmy się trochę cofnąć, choć gol nas oczywiście wzmocnił. Druga połowa była trochę podobna, ale mieliśmy więcej miejsca i nie potrafiliśmy tego wykorzystać.
– Obroniony rzut karny? Mam już na tyle dużo doświadczenia, że nie wyrażam zbyt wielu emocji podczas meczu, ponieważ Real może strzelić ci gola w każdym momencie. Real to Real, wygrywali ze mną mecze w 90., 88. i 84. minucie. Liga Mistrzów jest tego najlepszym przykładem. Trzeba było walczyć do końca.
– Zmiany? Real ma bardzo dużo jakości na obu skrzydłach i zmęczenie było nieuniknione, dlatego musiałem wprowadzić świeżość, by uniknąć problemów w ostatnich minutach.
– Kibice zasłużyli na to. Zawiedliśmy ich w spotkaniach z Getafe i Cádizem. Fani mogą wracać do domu zadowoleni ze zwycięstwa, ale przede wszystkim z gry drużyny.
– Punkt zwrotny dla Muriqiego? Miał problem osobisty, który go rozpraszał. Nie pracował dobrze podczas mundialu. Widziałem u niego pewne rzeczy, które mam też ja (fałdy tłuszczu). Porozmawiałem z nim w tym tygodniu i zrobił krok do przodu.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się