W 72. minucie czwartkowego meczu Realu Madryt z Valencii na lewym skrzydle do piłki zagranej przez Eduardo Camavingę ruszył Vinícius Júnior. Gdy zobaczył nadbiegającego Gabriela Paulistę, wypuścił sobie futbolówkę, a obrońca Nietoperzy umyślnie wystosował kopnięcie na wysokości kolan. Komentatorzy hiszpańskiego DAZN wskazywali od razu w transmisji na żywo na wyraz twarzy Brazylijczyka, który bez wątpienia próbował agresywnie trafić atakującego Królewskich. Sędzia pokazał stoperowi bezpośrednią czerwoną kartkę i po kilkudziesięciu sekundach przepychanek ten opuścił boisko.
Sędzia Javier Alberola Rojas po spotkaniu zapisał w protokole następujący komentarz o tej czerwonej kartce: „W 72. minucie piłkarz (numer 5) Gabriel Armando De Abreu został wyrzucony z boiska z następującego powodu: kopnięcie rywala bez szansy na walkę o piłkę przy użyciu nadmiernej siły”. Zapis o faulu bez szansy na zagranie piłki zgodnie z Kodeksem Dyscyplinarnym automatycznie podnosi zakres zawieszenia na przynajmniej dwa mecze.
Dziennik MARCA czy telewizyjne Chiringuito dodają, że trudno spodziewać się dłuższego zawieszenia, gdyż do trzech meczów zawieszenia potrzebny jest zapis o niebezpiecznej grze, a w tym wypadku Alberola Rojas napisał jedynie o użyciu przesadnej siły. Do zawieszenia na cztery lub więcej meczów potrzebny jest zapis o agresji, którego w tym przypadku także brakuje. Dlatego wszystko wskazuje na to, że Paulista odpocznie od gry w dwóch meczach. Ostatnie przypadki z używaniem nadmiernej siły bez szans na zagranie piłki przynosiły dokładnie właśnie takie kary od Komitetu Rozgrywek w Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
Sytuacja wywołała oczywiście wiele komentarzy, a nietypową reakcję na zachowanie Paulisty wskazało w nocy telewizyjne Chiringuito, które w polubieniach na Twitterze u Monchiego, dyrektora sportowego Sevilli, znalazło następujący wpis: „Jeśli Paulista otrzyma karę finansową, powinniśmy opłacić ją razem wszyscy ci z nas, którzy są dobrymi Hiszpanami”. Dołączamy zrzut z ekranu potwierdzający polubienie tego wpisu przez działacza Sevilli, który niejednokrotnie udowadniał w swoich wypowiedziach i zachowaniach, że ma problemy osobiste z Realem Madryt.

Aktualizacja: Monchi przeprosił za swoje polubienie na Twitterze.
Komentarze (82)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się