– To był trudny mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Uważam, że Atlético rozegrało bardzo dobry mecz. My dobrze zareagowaliśmy w drugiej połowie, zwiększając intensywność w grze piłką i bez niej. Ostatecznie poszło nam świetnie.
– Co powiedziałem piłkarzom w przerwie? Dzisiaj nie musiałem się denerwować. Myślę, że rytm był niski i cierpieliśmy przez dobre rozgrywanie Atlético. Szukali akcji na skrzydłach i tak strzelili nam gola, który skomplikował nam spotkanie. Dobry start drugiej połowy wiele dla nas znaczył, kibice zaczęli naciskać i udało się wyrównać.
– Ocena Atlético? Dobra. Świetnie grali od tyłu, nie martwili się pressingiem, a Correa i Griezmann świetnie odnajdywali się między liniami. Było nam trudno.
– Awans oznacza przekładanie meczów? To bardzo wymagający sezon, aż za bardzo. Uważam, że jest za dużo grania, ale jest, jak jest. Musimy walczyć i cierpieć. To kosztuje nas wiele kontuzji, ale wszyscy mają z tym problemem. Nie możemy z tym nic zrobić. Pozostaje grać i nic więcej.
– Bardziej jest pan zmęczony czy zadowolony? Zadowolony, zmęczony i już myślący o kolejnym meczu, bo nadchodzi bardzo szybko [śmiech].
– Jak Vinícius przeżył ten dzień? Vinícius był taki, jaki jest zawsze. Skupił się na mecz i miał chęci na grę. To, co się stało, jest żenujące, ale to zostaje za nami.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się