REKLAMA
REKLAMA

Mario Martín: Powołanie na Superpuchar złapało mnie w domu rodzinnym

Mario Martín został powołany do pierwszej drużyny Realu Madryt na Superpuchar Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej. Piłkarz Castilli opowiedział o tym, jak dowiedział się o decyzji i jak czuje się w zespole seniorów. Przedstawiamy jego wszystkie wypowiedzi zamieszczone w poniższym materiale klubowych mediów.
REKLAMA
REKLAMA
Mario Martín: Powołanie na Superpuchar złapało mnie w domu rodzinnym
Fot. Getty Images

Co czujesz?
Jestem dumny i bardzo wdzięczny całej drużynie i sztabowi, bo zachowują się świetnie. Bardzo się cieszę.

REKLAMA
REKLAMA

– Byłem w domu rodzinnym w moim mieście i nagle zadzwonił Raúl, trener Castilli. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Jestem bardzo wdzięczny za zaufanie.

– Byłem z rodziną i spokojnie odpoczywałem, bo nie miałem treningu z Castillą. To był spokojny dzień. Tata zawiózł mnie prosto na lotnisko. Wszystko dzięki Bogu poszło dobrze i jestem tutaj, ciesząc się tym wszystkim.

Co czuje twój tata? Wyobrażam sobie, że ogromną dumę.
Moja rodzina bardzo się cieszy. To wysiłek i poświęcenie nie tylko moje, ale całej mojej rodziny, od 7 lat, w trakcie których jestem w klubie. Na końcu każda praca daje efekty i jak mówiłem, jestem wdzięczny, że tutaj jestem. Mam wielkie chęci, by móc pomóc.

– Z domu mam 120 kilometrów. Trochę tego jest.

Skąd jesteś? Z jakiego miasteczka?
Z Sonseki w prowincji Toledo, skąd jest też Morientes.

– W tygodniu jestem w rezydencji [szkółki w Valdebebas], ale [poniedziałek 9 stycznia] to był dzień wolny bez treningu, więc wykorzystałem go na wyjazd do domu i pobyt z rodziną. Powołanie złapało mnie w takiej sytuacji.

Dla tych, którzy cię nie znają, jakim piłkarzem jesteś? Jakbyś siebie opisał?
Cóż, jestem intensywnym zawodnikiem. Lubię wchodzić w pojedynki. Lubię też bardzo grać drużynowo, żeby ekipa grała dobrze. Chcę wnosić swoje maksimum, by zespołowi szło dobrze i mógł wygrać mecz oraz osiągnąć cel.

REKLAMA
REKLAMA

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA