Co czujesz?
Jestem dumny i bardzo wdzięczny całej drużynie i sztabowi, bo zachowują się świetnie. Bardzo się cieszę.
– Byłem w domu rodzinnym w moim mieście i nagle zadzwonił Raúl, trener Castilli. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Jestem bardzo wdzięczny za zaufanie.
– Byłem z rodziną i spokojnie odpoczywałem, bo nie miałem treningu z Castillą. To był spokojny dzień. Tata zawiózł mnie prosto na lotnisko. Wszystko dzięki Bogu poszło dobrze i jestem tutaj, ciesząc się tym wszystkim.
Co czuje twój tata? Wyobrażam sobie, że ogromną dumę.
Moja rodzina bardzo się cieszy. To wysiłek i poświęcenie nie tylko moje, ale całej mojej rodziny, od 7 lat, w trakcie których jestem w klubie. Na końcu każda praca daje efekty i jak mówiłem, jestem wdzięczny, że tutaj jestem. Mam wielkie chęci, by móc pomóc.
– Z domu mam 120 kilometrów. Trochę tego jest.
Skąd jesteś? Z jakiego miasteczka?
Z Sonseki w prowincji Toledo, skąd jest też Morientes.
– W tygodniu jestem w rezydencji [szkółki w Valdebebas], ale [poniedziałek 9 stycznia] to był dzień wolny bez treningu, więc wykorzystałem go na wyjazd do domu i pobyt z rodziną. Powołanie złapało mnie w takiej sytuacji.
Dla tych, którzy cię nie znają, jakim piłkarzem jesteś? Jakbyś siebie opisał?
Cóż, jestem intensywnym zawodnikiem. Lubię wchodzić w pojedynki. Lubię też bardzo grać drużynowo, żeby ekipa grała dobrze. Chcę wnosić swoje maksimum, by zespołowi szło dobrze i mógł wygrać mecz oraz osiągnąć cel.
🤩🤍 ¡Los 120 kilómetros más cortos del canterano Mario Martín!#SuperSupercopa | #LaFábrica pic.twitter.com/JbxZ8PtmfM
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) January 11, 2023
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się