Facundo Campazzo jest już zawodnikiem Crvenej zvezdy. Argentyńczyk dotarł do Belgradu i rozpoczął treningi w nowym klubie. Jego powrót do europejskiej koszykówki stał się faktem. Nie wiadomo jeszcze, kiedy będzie mógł ponownie zagrać w Eurolidze, ponieważ Crvena została ukarana zakazem rejestrowania nowych graczy za opóźnione płatności. Wkrótce jednak ten problem powinien zostać rozwiązany i być może Facundo wystąpi w spotkaniu z Realem Madryt 10 stycznia.
Wydawało się, że po powrocie do Europy Campazzo trafi do stolicy Hiszpanii, ale tak się nie stało. Dziennikarze oczywiście dopytywali rozgrywającego o negocjacje z Realem Madryt. „Nie rozmawiałem z nimi bezpośrednio, robili to moi agenci. Ostatecznie nie zdołaliśmy dojść do porozumienia i jestem tutaj, w Belgradzie”, powiedział.
Campazzo opowiadał też o reakcjach Nikoli Jokicia i Luki Dončicia, z którymi miał okazję występować w jednej drużynie. „Jednemu i drugiemu Crvena zvezda bardzo się podoba. Jokić więcej opowiadał mi o Belgradzie, o najlepszym miejscu do życia i bardzo mi w tym pomógł. Luka do mnie napisał i mi pogratulował. Był bardzo szczęśliwy, że jestem tutaj”, stwierdził.
Media informowały, że w dwuletnim kontrakcie Campazzo istnieje możliwość jednostronnego zerwania umowy przez zawodnika za 50 tysięcy euro. W związku z tym serbscy dziennikarze próbowali się dowiedzieć, czy rozgrywający zamierza wypełnić umowę z Crveną zvezdą. „Chcę zostać tutaj na długi czas”, zapewnił. Podobnie zareagował na pytanie o to, czy drzwi do Realu Madryt są zamknięte. Odpowiedź była krótka: „Zobaczymy”.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się