– Dziś oczywiście czujemy się zranieni. Nie spodziewaliśmy się, że przegramy w drugim meczu. Uważam, że nie zrobiliśmy wystarczająco dużo w ataku. Rywal także z przodu nie tworzył sobie wielu sytuacji, ale widzieliśmy, że Maroko pokazuje jakość przy stałych fragmentach i tak też strzelili pierwszego gola.
– Dla nas to ciężki cios. Na szczęście wygraliśmy pierwsze spotkanie i wiemy, że jeszcze jesteśmy w grze. Zobaczymy, co wydarzy się w meczu Chorwacji z Kanadą (wywiad był udzielany przed zwycięstwem wicemistrzów świata – przyp.red.). W czwartek czeka nas starcie porównywalne do finału.
– Maroko nas nie zaskoczyło, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę, że to dobry zespół. Wiedzieliśmy, że umieją grać i mają utalentowanych graczy z przodu. Są zorganizowani i umiejętnie kontratakują. Są dobrzy w pojedynkach jeden na jednego. Do tego dochodzą właśnie stałe fragmenty.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się