W trzecim dzisiejszym meczu Chorwacja mierzyła się z Kanadą. Podopieczni Zlatko Dalicia zremisowali bezbramkowo w pierwszym meczu z Marokiem, dlatego dzisiejsze starcie było dla nich bardzo istotne w kontekście wyjścia z grupy. Kibice mogli od pierwszej minuty oglądać pomocnika Realu Madryt, Lukę Modricia.
Kanadyjczycy rozpoczęli mecz w najlepszy możliwy sposób, bo już po niecałych dwóch minutach cieszyli się z prowadzenia. Buchanan wrzucił piłkę w pole karne, a całą akcje zamknął mocnym strzałem głową zakończył Alphonso Davies. Chorwaci zanotowali bardzo nerwowy początek, ale wraz z upływem czasu powoli odzyskiwali swój rytm i coraz częściej utrzymywali się przy piłce. Gracze Dalicia atakowali coraz częściej i wysoko naciskali na przeciwnika, jednak niewiele z tego wynikało. Podopieczni Johna Herdmana nie skupiali się z kolei tylko na murowaniu dostępu do własnego pola karnego i co chwilę starali się zagrozić bramce strzeżonej przez Livakovicia. Od początku bardzo aktywny był zwłaszcza Antonio Davies, który stwarzał ogromne problemy chorwackiej defensywie.
W 26. minucie do siatki po ładnej zespołowej akcji trafił Kramarić, ale sędzia nie uznał tego trafienia z powodu wcześniejszej pozycji spalonej. Było to pierwsze poważne ostrzeżenie dla Kanadyjczyków. Kilka minut później niezłą okazję miał Livaja, ale jego uderzenie dobrze wybronił Borjan. Bramka dla Chorwatów wisiała w powietrzu i ci w końcu dopięli swego w 37. minucie. Kramarić dobrze odnalazł się w polu karnym i strzałem z ostrego kąta wyrównał wynik rywalizacji. Gdy wydawało się, że do przerwy utrzyma się wynik remisowy, gracze Dalicia wyprowadzili drugi cios. Livaja precyzyjnie uderzył z okolic szesnastego metra i w 44. minucie mieliśmy już 2:1.
Wicemistrzowie świata wyszli na drugą połowę z zamiarem uspokojenia gry i utrzymania korzystnego rezultatu. W 53. minucie Luka Modrić mógł mieć na koncie asystę. Pomocnik Realu wystawił piłkę Kramariciowi, ale bardzo dobrze interweniował kanadyjski bramkarz. W drugiej połowie mecz zrobił się jeszcze bardziej otwarty i obie drużyny co chwilę stwarzały sobie sytuacje bramkowe. W 70. minucie było już 3:1. Kramarić z wielkim spokojem opanował piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku powiększył prowadzenie swojej drużyny. Chorwaci stwarzali sobie kolejne okazje w polu karnym rywala, a wynik już w czasie doliczonym ustalił Lovro Majer. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:1, co oznacza, że Kanada jest kolejnym zespołem, który żegna się z mundialem.
Kanadyjczycy zanotowali obiecujący początek, ale z każdą kolejną minutą przewaga Chorwatów była coraz bardziej wyraźna. Gracze Zlatko Dalicia jeszcze przed przerwą odrobili straty i wyszli na prowadzenie, które udało im się powiększyć w drugiej połowie. W efekcie odnieśli kluczowe zwycięstwo i zasłużenie zgarniają trzy punkty. Luka Modrić zakończył mecz bez asysty czy gola, ale zagrał na swoim normalnym poziomie i jak zwykle był ważną postacią w środku pola. Dobre zawody ma za sobą również Kramarić, który zanotował dublet.
Chorwacja – Kanada 4:1 (2:1)
0:1 Davies 2' (asysta: Buchanan)
1:1 Kramarić 37' (asysta: Perišić)
2:1 Livaja 44' (asysta: Juranović)
3:1 Kramarić 70' (asysta: Perišić)
4:1 Majer 90'+4' (asysta: Oršić)
Chorwacja: Livaković; Juranović, Lovren, Gvardiol, Sosa; Brozović, Kovačić (86' Majer), Modrić (86' Pašalić); Perišić (86' Oršić), Livaja (60' Petković), Kramarić (73' Vlašić).
Kanada: Borjan; Johnston, Vitória, Miller; Laryea (62' Hoilett), Hutchinson (72' Adekugbe), Eustaquio (46' Koné), Davies; Buchanan, David (72' Cavallini), Larin (46' Osorio).
| Grupa F | ||||
| Lp. | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
| 1. | Chorwacja | 2 | 4:1 | 4 |
| 2. | Maroko | 2 | 2:0 | 4 |
| 3. | Belgia | 2 | 1:2 | 3 |
| 4. | Kanada | 2 | 1:5 | 0 |
Najbliższe mecze grupy F
1 grudnia, 16:00 – Chorwacja vs Belgia
1 grudnia, 16:00 – Kanada vs Maroko
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się