– Początek meczu? Myślę, że przespaliśmy pierwsze 10 minut. Właściwie, to od początku wiedzieliśmy, że nie możemy grać tak, jak zagraliśmy w pierwszych 10 minutach, ponieważ Lipsk, to zespół, który wnosi dużo intensywności oraz jest bardzo agresywny i szybki w przejściach. Nie mogliśmy jednak nad tym zapanować w pierwszych 10 minutach i w rezultacie nam odjechali. Później było już po prostu trudno, to Lipsk.
– Poważne braki w składzie? Nie jest żadną tajemnicą, że zawodnicy, którzy wypadli, są kluczowi i ważni dla naszej gry. Niemniej, mamy jakość, by to zrekompensować, pokazaliśmy to już wielokrotnie. Ale dziś przez pierwsze 10 minut byliśmy nieobecni. Wiemy, że możemy to zrobić lepiej. Teraz musimy patrzeć przed siebie i wrócić do miejsca, w którym skończyliśmy weekend.
– Brak motywacji? Nie powiedziałbym tego. Atmosfera tutaj w Lipsku była doskonała. Na początku siedziałem tylko na ławce, ale myślę, że to było wyjątkowe. Możliwość gry w Lidze Mistrzów przed taką publicznością to zawsze coś przyjemnego i wyjątkowego.
– Koniec serii bez porażki? Kiedy masz taką serię, to jasne, że chcesz ją kontynuować, odnosić zwycięstwa z meczu na mecz. I taki był też oczywiście dziś cel. Być może w sytuacji, w jakiej jesteśmy, przeżycie takich momentów, jak dziś, jest całkiem dobre, aby wyciągnąć nauczkę i mieć pewność, że do każdego meczu będziemy wychodzić na 100%.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się