– Przede wszystkim jestem wdzięczny, że mogę tutaj być. Czuję się, jakbym śnił, ale to wszystko jest realne i czuję niesamowitą przyjemność z bycia tutaj. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Valdebebas jest po prostu spektakularne. Wywołuje ogromne emocje i nie mogę się doczekać, aby zacząć tu trenować.
– Myślę, że wszyscy to wiedzą i dowód na to znajduje się w gablocie za mną. Zawsze mówiłem, że Liga Mistrzów to rozgrywki Realu Madryt, ponieważ właśnie w nich możesz zobaczyć prawdziwą twarz tego klubu.
– Motywacja do transferu? Carlo Ancelotti odegrał kluczową rolę. Po rozmowie z nim wiedziałem, że chcę zostać graczem Realu. Generalnie jednak to, co oznacza Real Madryt, mówi samo za siebie.
– Jakbym siebie zdefiniował? Jestem piłkarzem z charakterem, ale wolę, aby o pozostałych rzeczach wypowiadali się inni. Poprawienie takich rzeczy jak szybkość to ciężka sprawa. Ja na szczęście nie mam z tym problemu z powodu mojej genetyki i jest to coś, co bardzo mnie cieszy. Na boisku jestem osobą skoncentrowaną na swoich zadaniach, ale poza nim jestem zabawny, lubię się śmiać i miło spędzać czas z innymi. Przede wszystkim jednak potrafię śmiać się z samego siebie. Jako że w zespole jest już Toni Kroos i nie lubię, gdy nazywają mnie Antonio, chciałbym, aby mówiono na mnie „Rudi”.
– Czy znam jeszcze innych piłkarzy z pierwszego zespołu? Mówimy o zawodnikach, którzy właśnie wygrali Ligę Mistrzów. Nacho, na przykład, wygrał ją już pięć razy. Mówimy więc o dobrej mieszance doświadczenia i graczy takich jak Éder Militão, który jest trochę młodszy, ale również ma na koncie wiele występów na najwyższym poziomie. Nie mogę się już doczekać, aby zacząć.
– Rozmowa z zawodnikami? Nie rozmawiałem za wiele z Kroosem o Realu Madryt, więcej z Mateo Kovačiciem. Opowiedział mi o wielu rzeczach, ponieważ często rozmawia z Modriciem. Raz powiedział mi: „Idź tam i baw się dobrze, to duży krok w twojej karierze”. Nigdy nie słyszałem złego słowa o Realu Madryt.
– Trener? Praca z Ancelottim to dla mnie wielki honor. Jestem przekonany, że mogę się jeszcze wiele od niego nauczyć. Mam nadzieję, że pomoże mi wygrać kolejną Ligę Mistrzów.
– Rozmowa z Ronaldo? On grał w finale Mistrzostw Świata w 2002 roku ze swoją charakterystyczną fryzurą. Gdy byliśmy dziećmi i graliśmy w piłkę na ulicy, Ronaldo był naszym idolem. Gdy podpisałem umowę z Realem, odbyliśmy wideorozmowę. Byłem jednocześnie szczęśliwy i zdenerwowany. Widzimy się wkrótce. ¡Hala Madrid!
Podsumowanie prezentacji Niemca można znaleźć tutaj.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się