Mohamed Salah przedwcześnie zakończył swój udział w finale Ligi Mistrzów w 2018 roku. Wiatr w oczy wiał Liverpoolowi także między słupkami, ponieważ Loris Karius miał doznać wstrząśnienia mózgu. Ta ostatnia dolegliwość miała według niektórych wpływ na jego błędy, gdy Real Madryt sięgnął po swój trzynasty Puchar Europy.
Tak jak przed czterema laty, kilka tygodni po spotkaniu okazuje się, że rywal ponownie nie był w stu procentach gotowy do rywalizacji. Tym razem głos zabrał Mohamed Abou El Ela, egipski lekarz, który wyznał, że Salah wciąż odczuwał dolegliwości, których nabawił się podczas finału FA Cup z Chelsea.
– Kontuzja Salaha pojawiła się w finale Pucharu Anglii i dotyczyła przywodzicieli. Później zagrał przeciwko Wilkom (22 maja – dop. red.) i w finale Ligi Mistrzów (28 maja). To wszystko w odstępie zaledwie 14 dni – powiedział lekarz w rozmowie z OnTime Sports.
– Znaleźliśmy statystykę, że jest drugim piłkarzem pod względem rozegranych w tym sezonie minut.
– Wysyłamy i dostajemy piłkarzy z raportami medycznymi. Lekarze Liverpoolu powiedzieli, że odczuwał ból i powinien być prześwietlony, że nie jest gotowy na sto procent. Pozostawała jeszcze kwestia, czy będzie w stanie się przemóc i zagrać bez ryzyka.
– Klub uznał, że jeden mecz wystarczy, zdecydowaliśmy się na to, by zagrał z Gwineą (5 czerwca), ponieważ przy okazji meczu z Etiopią (9 czerwca) w grę wchodziła jeszcze podróż i długi lot. Nie mógłby grać kolejnego spotkania po trzech dniach.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się