REKLAMA
REKLAMA

Niepewna przyszłość Gutiérreza

Nazwisko Miguela Gutiérreza najbliższego lata znów będzie znajdować się na świeczniku. Hiszpan po odejściu Marcelo miał stanowić element kadry pierwszego zespołu, jednak transfer Rüdigera i związane z tym przejście Alaby na lewą stronę może skomplikować sprawę.
REKLAMA
REKLAMA
Niepewna przyszłość Gutiérreza
Fot. Getty Images

Wychowanek ma kontrakt obowiązujący do 2024 roku, a relacje agentów zawodnika z klubem są bardzo dobre. Wszystkie strony wiosłują w tym samym kierunku. Miguel zdecydował, że w najbliższym sezonie chce rywalizować na najwyższym poziomie. Nie jest jednak powiedziane, że w barwach Królewskich. Jeśli tak – świetnie. Jeśli jednak nie – zachowa cierpliwość i poczeka na lepszy moment. W razie odejścia priorytetem jest rzecz jasna pozostanie w La Lidze.

Komunikacja między otoczeniem Gutiérreza i klubem jest płynna i nie natrafia na zakłócenia z żadnej strony. Dlatego też każda interesująca oferta zostanie na poważnie rozpatrzona. Lewy obrońca marzy nieustannie o triumfowaniu w białej koszulce. Z tego powodu postanowił pozostać w zeszłym sezonie w Castilli, nawet jeśli konkurencja w osobach Mendy'ego i Marcelo praktycznie zamykała mu drogę do regularnej gry u Ancelottiego. Dziś sytuacja wygląda dość podobnie. Transfer Rüdigera sprawia, że na lewą stronę bloku defensywnego powróci najpewniej David Alaba. Sam Carletto natomiast uważa, że jego kadra jest wszechstronna i ugruntowana, w związku z czym po prostu nie czuje potrzeby stawiania na wychowanków.

REKLAMA
REKLAMA

Przed podpisaniem kontraktu z Rüdigerem wakat na lewej obronie był tak oczywisty, że pod uwagę brano nawet ściągnięcie z powrotem Frana Garcíi. Dziś opcja ta wydaje się nierealna, nawet jeśli chodziłoby o natychmiastową sprzedaż. Klub cały czas posiada 50% praw do Frana, a jego klauzula wynosi 10 milionów. W tego typu sytuacji trudno byłoby tego lata ubić faktycznie dobry biznes na zawodniku Rayo.

Miguel ma natomiast za sobą sezon przejściowy. Po jego zakończeniu liczył na ostateczny przełom, nawet mimo trapiących go na przestrzeni minionych miesięcy problemów zdrowotnych. Piłkarz doszedł do pełnej sprawności szybciej niż ktokolwiek zakładał. Dzięki temu mógł pomóc Castilli na ostatniej prostej i liczył, że może otrzyma też jeszcze jakąś szansę od Ancelottiego. Dziś jedyną pewną rzeczą jest to, że Gutiérrez nie zamierza spędzać kolejnego roku w niższej lidze niż Primera División.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA