Casemiro
Najczęściej grającym środkowym pomocnikiem był właśnie Brazylijczyk. Po udanym początku sezonu dość szybko nadszedł pierwszy kryzys, który przypadł na wpadki Realu z Villarrealem, Sheriffem i Espanyolem. Dość szybko udało się go zażegnać, ale kolejne miesiące pokazały, że jego forma jest bardzo nierówna. Końcówka sezonu była już udana, może też dlatego, że miał więcej czasu na odpoczynek. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nie był też tak efektywny w ataku. Mimo wszystko przyzwyczaił nas do lepszej skuteczności pod bramką rywala, choć w tym sezonie rzadziej angażował się w akcje ofensywne Królewskich.
Mecze (w pierwszym składzie): 48 (46)
Minuty: 4144
Bramki: 1
Asysty: 3
Średnia ocena redakcji: 3,40
Średnia ocena użytkowników: 3,38
Gracz meczu: 0
Luka Modrić
Która to już jego młodość… Kluczowe asysty z PSG i Chelsea, doskonałe spotkanie z Levante (trzy asysty). Luka regularnie stawał na wysokości zadania i w pełni zasłużył na nowy kontrakt. Już przed tym sezonem był legendą tego klubu, a jego postawa w ostatnich miesiącach sprawiła, że jego historia pisze się nadal.
Mecze (w pierwszym składzie): 45 (40)
Minuty: 3579
Bramki: 3
Asysty: 12
Średnia ocena redakcji: 4,02
Średnia ocena użytkowników: 3,98
Gracz meczu: 4
Toni Kroos
Jego forma nie była w tym sezonie równa. Potrafił rozegrać kilka dobrych meczów z rzędu, by po kolejnych – słusznie – być wśród tych najbardziej krytykowanych. W ogólnym rozrachunku można umieścić go w środku tercertu CKM. Modrić z pewnością rozegrał lepszy sezon, a Casemiro słabszy. U Kroosa pewną poprawę było widać w końcówce sezonu, czego potwierdzeniem była dobra dyspozycja w Paryżu, gdzie sięgnął po swój piąty Puchar Europy.
Mecze (w pierwszym składzie): 45 (40)
Minuty: 3572
Bramki: 3
Asysty: 3
Średnia ocena redakcji: 3,68
Średnia ocena użytkowników: 3,46
Gracz meczu: 3
Fede Valverde
Ma za sobą dobry i równy sezon. Jedyną większą rysą jest kilkutygodniowa nieobecność po Klasyku, w którym doznał kontuzji. O to nie można go jednak winić. Przez cały sezon był wielkim wzmocnieniem zespołu i oferował to, co wychodzi mu najlepiej: ciężką pracę na całym boisku. Występował na kilku pozycjach, także na prawym skrzydle czy prawej obronie, ale to mimo wszystko nie wpływało na niego w tak wielkim stopniu. Kropką nad i w jego bardzo dobrym sezonie była asysta w finale Ligi Mistrzów. Łyżeczką dziegciu w beczce miodu mogą być w jego przypadku liczby, które obecnie nie imponują tak jak sama gra Fede, który nie jest już tylko przyszłością Realu, lecz także teraźniejszością.
Mecze (w pierwszym składzie): 46 (29)
Minuty: 3051
Bramki: 1
Asysty: 2
Średnia ocena redakcji: 3,96
Średnia ocena użytkowników: 3,96
Gracz meczu: 1
Eduardo Camavinga
Wejście do zespołu miał lepsze, niż mógł sobie wymarzyć. W debiucie strzelił gola, w drugim meczu dołożył asystę. Po takim starcie dołek był czymś naturalnym, zwłaszcza patrząc na jego wiek. Carlo Ancelotti mu ufał, ale… nie do końca. Widok Camavingi opuszczającego boisko w przerwie nie był zbyt zaskakujący. W pierwszej połowie sezonu dał się poznać jako zawodnik, który często gra na pograniczu faulu i niespecjalnie martwi się żółtymi kartkami. Wystarczy powiedzieć, że po rozegraniu nieco ponad 250 minut w lidze miał już na koncie cztery indywidualne kary. Jego rola w drużynie była jednak coraz ważniejsza. Był częścią tej części składu, która często czekała na swoje szanse z ławki rezerwowych i wykorzystywała je po przerwie. Najlepszym tego przykładem był rewanż z Manchesterem City. Może być bardzo zadowolony ze swojego pierwszego sezonu. 40 meczów w wieku 19 lat to bardzo dobry wynik, a jego rozwój był bardzo widoczny.
Mecze (w pierwszym składzie): 40 (16)
Minuty: 1856
Bramki: 2
Asysty: 2
Średnia ocena redakcji: 3,86
Średnia ocena użytkowników: 3,74
Gracz meczu: 0
Isco
Od wielu sezonów trudno był go traktować jako kandydata do gry w pierwszej jedenastce, jednak na początku sezonu otrzymał zaskakująco dużo szans od trenera. W jego grze nie było jednak magii, którą pokazywał kilka lat temu. W swoim ostatnim sezonie w Realu Madryt miał problemy ze zdrowiem i z regularnością, nawet wtedy, gdy nic – poza jego formą – nie stało na przeszkodzie, by trener znów na niego postawił. W Lidze Mistrzów nie rozegrał ani minuty, a przydatność była minimalna.
Mecze (w pierwszym składzie): 17(3)
Minuty: 476
Bramki: 2
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 3,41
Średnia ocena użytkowników: 3,55
Gracz meczu: 0
Dani Ceballos
Trudno mówić o sezonie Ceballosa i jednocześnie nie wspomnieć lekarzy olimpijskiej reprezentacji Hiszpanii. W ubiegłym roku w Tokio popełniono tak błędy, przez które Dani stracił pół roku. W drugiej połowie sezonu Ancelotti coraz częściej na niego stawiał, w tym w pięciu ostatnich meczach Ligi Mistrzów. Jego wybieganie i chęć pomagania drużynie przekonały trenera. Były gracz Betisu może jednak poszukać częstszej gry, ponieważ przy tercecie CKM, Valverde, Camavindze i Tchouaménim szans na występy może być bardzo mało.
Mecze (w pierwszym składzie): 18 (2)
Minuty: 412
Bramki: 0
Asysty: 1
Średnia ocena redakcji: 4,29
Średnia ocena użytkowników: 4,10
Gracz meczu: 0
Antonio Blanco
Nie zrobił w tym sezonie kroku do przodu. Zagrał tylko dwa mecze w pierwszym zespole, dwukrotnie wchodząc z ławki. Być może jest gotowy na krok do przodu z Castilli, ale przy tak obsadzonym środku pola musi odejść, by poszukać gry na wyższym poziomie niż ten trzecioligowy.
Mecze (w pierwszym składzie): 2 (0)
Minuty: 43
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 4,00
Średnia ocena użytkowników: 3,71
Gracz meczu: 0
PODSUMOWANIE OCEN – ŚRODKOWI OBROŃCY
PODSUMOWANIE OCEN – PRAWI OBROŃCY
PODSUMOWANIE OCEN – LEWI OBROŃCY
Następna część podsumowania: skrzydłowi
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się