Alaba nie dokończył piątkowego meczu Austrii z Francją i zszedł z boiska po 69 minutach gry. Okazało się, że obrońca ciągle ma problemy z mięśniami przywodzicielami, z którymi zmagał się przez całą końcówkę sezonu klubowego.
Austriak 20 kwietnia w meczu z Osasuną nie wyszedł na drugą połowę z powodu ukłucia w mięśniu przywodziciela. Po sześciu dniach był gotowy do gry w Manchesterze, ale tam także nie wrócił do gry po przerwie. Po tamtym urazie mięśni przywodzicieli na boisko wrócił dopiero 28 maja w finale Ligi Mistrzów. Na czerwcowym zgrupowaniu kadry dostał wolne w pierwszym meczu z Chorwacją, a następnie rozegrał 90 minut z Danią i po czterech dniach wspomniane 69 minut z Francją.
Selekcjoner Ralf Rangnick potwierdził dzisiaj, że Alaba nie zagra w poniedziałek w rewanżu z Danią w Kopenhadze z powodu problemów z tymi samymi mięśniami. Uraz nie jest poważny, ale 29-latek nie jest gotowy do gry. Trener dodał, że zawodnik być może poleci na mecz z drużyną, bo chce ją wspierać jako kapitan, chociaż wskazał, że zrozumie, jeśli ostatecznie Alaba zdecyduje się już rozpocząć wakacje i wrócić wcześniej do rodziny.
Oczywiście oznacza to, że piłkarz Królewskich w praktyce zakończył sezon. Na ten moment nie ma informacji, by problemy z mięśniami przywodzicielami zagrażały normalnemu rozpoczęciu przez Alabę przygotowań do nowego sezonu w połowie lipca.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się