Éder Militão
Po odejściu Ramosa i Varane’a to on rozpoczynał sezon jako lider defensywy. Zaliczył udany początek sezonu, imponował także w grudniu, gdy aż trzykrotnie wybierany był jako piłkarz meczu (Sociedad, Inter, Cádiz). Jego forma w marcu i kwietniu była jednak bardzo niepokojąca – na tyle, że niektórzy kibice zastanawiali się, czy Carlo Ancelotti nie powinien zrezygnować z niego w najważniejszych spotkaniach. Na szczęście Włoch mu zaufał. W starciu z Liverpoolem pokazał się z bardzo dobrej strony i mógł po raz pierwszy w karierze cieszyć się ze zdobycia Pucharu Europy.
Mecze (w pierwszym składzie): 50 (50)
Minuty: 4762
Bramki: 2
Asysty: 2
Średnia ocena redakcji: 3,87
Średnia ocena użytkowników: 3,83
Gracz meczu: 9
David Alaba
W swoich najlepszych występach nie wyróżniał się tak bardzo jak Militão, ale jego forma przez cały sezon była równa. Był za to bohaterem w tak ważnym momencie jak Klasyk na Camp Nou. Wyjątkowym momentem z jego udziałem był jednak obrazek z nieco mniejszym „boiskowym” udziałem Austriaka. Podnoszenie krzesła w euforii na zawsze będzie częścią jego historii w Realu, którą zaczął pisać w zakończonym właśnie sezonie. Jego charyzma i przywództwo od pierwszych tygodni były bardzo dużym zaskoczeniem.
Mecze (w pierwszym składzie): 46 (46)
Minuty: 4303
Bramki: 3
Asysty: 4
Średnia ocena redakcji: 4,06
Średnia ocena użytkowników: 3,91
Gracz meczu: 1
Nacho
Jeden z użytkowników na Twitterze napisał pięć lat temu: „Wypada Ramos – jest Nacho. Wypada Varane – jest Nacho. Wypada Carvajal – jest Nacho. Ja się pytam, co się stanie, gdy wypadnie Nacho. Szacun dla Nacho”. I na tym można by zakończyć. Lata lecą, a w tym zdaniu rola wychowanka Realu Madryt pozostaje bez zmian. Być może przez te lata zasłużył na coś więcej niż bycie rezerwowym, zwłaszcza w obliczu przyjścia kolejnego stopera o uznanej marce w Europie. Nacho pokazał już jednak, że nie tylko na tej pozycji może się przydać. To nadal jeden z najlepszych etatowych rezerwowych na świecie. Szacun dla Nacho.
Mecze (w pierwszym składzie): 42 (26)
Minuty: 2730
Bramki: 3
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 3,65
Średnia ocena użytkowników: 3,61
Gracz meczu: 0
Jesús Vallejo
Przez większość sezonu zbierał wyłącznie ochłapy i dość niespodziewanie po rozegraniu pełnego spotkania z Espanyolem wszedł na boisko w końcówce dogrywki meczu z Manchesterem City. Grał tam tylko przez 8 minut, ale i tak zdołał pomóc drużynie kilkoma dobrymi interwencjami. Później wystąpił jeszcze kilka razy i za każdym razem nie schodził poniżej pewnego poziomu. Wydaje się, że może liczyć na regularność na poziomie La Ligi, ale w Madrycie konkurencja jest zbyt silna. Mimo niewielu szans i on, i kibice Realu Madryt będą dobrze wspominać jego momenty spędzone na boisku.
Mecze (w pierwszym składzie): 8 (4)
Minuty: 382
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 4,24
Średnia ocena użytkowników: 4,23
Gracz meczu: 0
Mario Gila
Zanotował tylko dwa występy, w których łącznie spędził na boisku mniej niż 30 minut. Trudno więc ocenić jego przydatność do drużyny wyłącznie na podstawie tych epizodów. Regularnie grywał za to w Castilli. Na pewno ma jeszcze spore pole do rozwoju, choć możliwe, że kolejny sezon spędzi już poza Valdebebas. Droga do pierwszej drużyny jest obecnie zbyt odległa.
Mecze (w pierwszym składzie): 2 (0)
Minuty: 26
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 4,25
Średnia ocena użytkowników: 4,43
Gracz meczu: 0
Następna część podsumowania: prawi obrońcy
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się