Sezon 2020/21 był dla Borjy Mayorala bardzo udany. Hiszpan został najlepszym strzelcem zespołu, a latem 2021 z klubu odszedł jego główny rywal, Edin Džeko. To był jednak koniec dobrych wiadomości. O ile sam zawodnik mógł cieszyć się ze współpracy z José Mourinho, który zastąpił Paulo Fonsecę, o tyle nowy trener bardzo rzadko na niego stawiał. Do klubu dołączyli bowiem Tammy Abraham i Eldor Shomurodov, a w pewnym momencie jako napastnik grał też Nicolò Zaniolo.
Mayoral bardzo rzadko pojawiał się na boisku. Wystarczy powiedzieć, że w od sierpnia do stycznia wystąpił zaledwie w pięciu spotkaniach Serie A, w tym tylko raz w pierwszym składzie. Łącznie spędził na ligowych boiskach około 100 minut. Mógł za to liczyć na nieco więcej szans w Lidze Konferencji Europy, ale… wyjazdowa porażka 1:6 z Bodø/Glimt była dla niego gwoździem do trumny. Wyszedł wtedy w pierwszym składzie, Mourinho zmienił go w przerwie, a potem regularnie odsyłał na trybuny. Portugalczyk wolał stawiać na 19-letniego Felixa Afenę-Gyana.
Przez niemal pięć miesięcy Mayoral z najlepszego strzelca zespołu stał się piątym kołem u wozu. W barwach Romy wystąpił zaledwie w 11 meczach, ale nie spędził na boisku nawet 300 minut. Nie przekonał trenera – strzelił jednego gola i zaliczył jedną asystę.
Jasne było to, że w poszukiwaniu gry Mayoral musiał zmienić klub. W styczniu zgłosiło się po niego Getafe i bardzo szybko okazało się, że były reprezentant Hiszpanii do lat 21 nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Już w debiucie strzelił gola, Quique Sánchez Flores coraz częściej go wystawiał, a on regularnie odwdzięczał się strzelonymi golami. Borja miał ostatecznie dość duży wpływ na utrzymanie Getafe, które ostatecznie zakończyło sezon zaledwie jeden punkt nad strefą spadkową.
W kilku ostatnich meczach wpadł w mały dołek (5 meczów bez gola), jednak mimo wszystko kibice Getafe będą dobrze wspominać jego krótki pobyt na Coliseum Alfonso Pérez. Strzelił gola w szalonym meczu z Atlético, jego trafienia dały zdobycz punktową z Cádizem (1:1), Mallorcą (1:0) czy Celtą Vigo (dublet, 2:0). Przy tym nie był wyłącznie piłkarzem wyłącznie czekającym na piłkę. Bezszelestnie zaadaptował się do zespołu, w którym od momentu jego przenosin więcej goli strzelił jedynie Enes Ünal – 10. Mayoral zdobył 6 bramek i zaliczył asystę.
Powrót do Hiszpanii dobrze mu zrobił, bo po dobrym poprzednim sezonie w Romie nie tylko zatrzymał się w rozwoju, ale i pogorszył swoją sytuację w drużynie. Na szczęście – w przeciwieństwie choćby do Reiniera – zdecydował się na zmianę zespołu w trakcie rozgrywek. To był bardzo dobry ruch zarówno dla niego, jak i dla Getafe. Ostatecznie pewnie także dla Realu Madryt, ponieważ jego wartość przestała spadać. Przyszłość 25-latka może być związana ze stolicą Hiszpanii. Jeśli Luka Jović i Mariano zmienią kluby, a Królewscy będą szukali możliwości do zastąpienia Benzemy niskim kosztem, kandydatura Mayorala na pewno pojawi się na tapecie, zwłaszcza nadal obowiązuje go umowa.
Mecze (w pierwszym składzie): 29 (14)
Minuty: 1294
Bramki: 7
Asysty: 2
Średnia ocena według WhoScored (Serie A i LaLiga; skala 1–10): 6,55
Ranking wypożyczonych zawodników według redakcji RealMadryt.pl*:
1.
2.
3. Borja Mayoral
4. Víctor Chust
5. Álvaro Odriozola
6. Takefusa Kubo
7. Reinier
* – do zawodników wypożyczonych dodaliśmy również Frana Garcíę, który został sprzedany w zeszłym roku do Rayo Vallecano. Real Madryt posiada jednak 50% praw do tego zawodnika i nie można wykluczyć jego powrotu.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się