Pep Guardiola w dosyć dramatycznych okolicznościach wywalczył wczoraj swoje czwarte mistrzostwo Anglii. I to mimo faktu, że piłkarze Manchesteru City do ostatniej kolejki Premier League podchodzili w naprawdę komfortowej sytuacji – wystarczyło wygrać przed własną publicznością z Aston Villą, aby niezależnie od tego, co zrobi Liverpool, sięgnąć po upragniony puchar. Los chciał, że ku zaskoczeniu kibiców zgromadzonych na Etihad Stadium to goście wyszli na prowadzenie i do 76. minuty wygrywali 2:0. Wówczas jednak rozpoczęła się remontada w wykonaniu The Citizens, którzy w pięć minut wbili rywalowi trzy bramki i wygrali 3:2.
Remontada to słowo, które w ostatnim czasie mogło się kojarzyć Manchesterowi City z rewanżowym półfinałowym meczem Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Nie dziwi więc fakt, że Guardiola w dosyć żartobliwy sposób postanowił się do tego odnieść podczas pomeczowej konferencji prasowej.
– Jak wyjaśnię tak szybką remontadę? Zadzwoniłem do Realu Madryt i otrzymałem od nich dobre rady. Po prostu. Posłuchaj, nie ma konkretnego wytłumaczenia na to, co wydarzyło się w Madrycie i nie ma konkretnego wytłumaczenia na to, co wydarzyło się dzisiaj. To jest moment. Czasami pięknie jest móc przeżywać tego typu sytuacje. I wracać do nich w przyszłości. Miałem wrażenie, że to, co wydarzyło się w Madrycie pomoże nam stać się silniejszymi w kolejnym sezonie. Może potrzebujemy na to jeszcze trochę czasu, ale wraz z każdą upływającą sekundą uzmysławiamy sobie jak trudno jest zdobyć cztery mistrzostwa w tym kraju. Możliwe, że to największy sukces w naszych karierach. Jesteśmy bardzo dumni.
– Dzisiaj doświadczyłem najlepszej atmosfery na stadionie odkąd tutaj jestem. Niesamowicie było również z Newcastle United i z Realem Madryt, ale dzisiaj to było coś szczególnego. Jutro będziemy wszyscy razem świętować na ulicach Manchesteru z naszymi cygarami i piwami. Nie przejmujcie się, wezmę swoje cygaro.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się