Jamesa w latach 2014-2017 i 2019-2020 reprezentował Real Madryt, a następnie przez rok grał w Evertonie. Obecnie jest kontuzjowany, ale chce wrócić do Europy po wyjeździe do katarskiego Al Rayyan. Atakujący niespodziewanie publicznie zadeklarował wspieranie Liverpoolu w finale Ligi Mistrzów. Wytłumaczył to kibicowaniem Luisowi Díazowi, swojemu rodakowi.
– Real czy Liverpool? Liverpool ma dobry moment, ma fantastycznych zawodników, ma Luchito Díaza. I dla mnie hala [bo kolega Jamesa rzucił „Hala Madrid”] właśnie to. Chcę, żeby Lucho został mistrzem. Mam wielu kolegów w Realu Madryt i trzeba podkreślić, że Real w tego typu meczach jest cholernie trudnym rywalem. Widzieliśmy to w ćwierćfinałach i półfinałach. Real ma dużo hierarchii, ale myślę, że Liverpool może rozegrać wielki mecz. Wielki mecz.
– Chcę, żeby wygrał Lucho, ale... byłem w Realu, mam wielu kolegów w Realu, bardzo kocham ten klub, więc nie wiem... Mają wielką historię w takich meczach, więc to będzie ciężkie starcie. Cóż, kolejny Kolumbijczyk z Ligą Mistrzów... Wysyłam mu całą siłę, żeby poszło mu dobrze, ale Real Madryt w tego typu meczach jest cholernie trudny – podsumował Kolumbijczyk.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się