Po dwóch spotkaniach wygranych w doliczonym czasie gry piłkarki Realu Madryt potknęły się na Estadio Antonio Puchades i wywiozły z Walencji tylko jeden punkt. Królewskie utrzymały czwartą pozycję w tabeli Primera Iberdrola, jednak po zwycięstwie Atlético z Eibarem (3:1) podopieczne Alberto Torila tracą do Las Colchoneras dwa punkty i gra w Lidze Mistrzyń w przyszłym sezonie w dużej mierze będzie zależeć od tego, co wydarzy się w niedzielę na Estadi Johan Cruyff.
Oczywiście w pierwszej kolejności Las Blancas muszą pokonać w ostatniej kolejce na Estadio Alfredo Di Stéfano Villarreal. Jeśli Królewskie zdobędą komplet punktów, to wtedy mogą spoglądać na to, co dzieje się w Barcelonie, gdzie piłkarki Blaugrany, które mają szansę zakończyć sezon z kompletem 30 (!) zwycięstw, podejmować będą grające o wszystko Atlético.
Real Madryt musi czekać na przysługę za strony Barcelony, by grać w przyszłym sezonie w Europie. Las Blancas uzyskają prawo do gry w pierwszej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzyń tylko wtedy, jeśli pokonają Villarreal, a Atleti przegra z Barçą. Atlético zachowa trzecią lokatę nawet przy zdobyciu jednego „oczka”. Wówczas obie madryckie drużyny zrównają się punktami, jednak przy remisie w bezpośrednich pojedynkach zadecyduje bilans bramkowy, który jest wyraźnie korzystniejszy dla Las Rojiblancas (+35 względem Realu Madryt).
Końcowe rozstrzygnięcia poznamy już w najbliższą niedzielę. Oba spotkania będą rozgrywane równolegle o godzinie 12:00.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się