[od 0:03] Myślę, że ważne będą niektóre rzeczy, które wyróżnimy. Gra skrzydłami City. Dla mnie to drużyna, która gra świetnie 3 na 3 lub 4 na 4 na bokach. Dostarczają piłkę na bok i z tego miejsca wskakują w dziurę między stoperem a bocznym obrońcą. Robią to bardzo często, by następnie zazwyczaj poszukać podania po ziemi do tyłu do zawodników z drugiej linii.
[0:23] Zawsze bardzo szeroko gra skrzydłowy lub boczny obrońca i tutaj znowu to samo: wejście gracza z najbardziej wysuniętego wierzchołka lub zawodnika, który właśnie jest w tej strefie. Te strefy nie do obronienia, o których opowiadał Guardiola, to właśnie one, bo nie do końca wiadomo, kto ma pokryć tego gracza wchodzącego z drugiej linii. Więc trzeba bardzo uważać na te wejścia.
[0:45] Popatrzcie tutaj na pozycję, na której pojawia się Phil Foden. Ona jest jedną z najgroźniejszych. Oni zawsze pływają w tej grze między liniami, by pozostawić nie za bardzo jasną odpowiedzialność za krycie u rywali. Widzimy to znowu, że powtarza ten ruch, który jest najbardziej powtarzanym w grze City: to wejście w przerwę między stoperem a bocznym obrońcą. Niesamowicie groźna jest ekipa Guardioli w tej sytuacji.
[1:09] Porozmawiajmy o wyskakiwaniu z linii w Realu Madryt. Dla mnie to największa słabość na poziomie defensywnym. To pierwszy gol [Chelsea] na Bernabéu: Alaba i Nacho wyszli ze swoich pozycji w pogoni za swoim zawodnikiem, a tej przestrzeni za plecami nikt nie domyka. Tu widzimy, gdzie wychodzi Nacho, także Camavinga. Wychodzi ostatni i wychodzi przedostatni. Na tej podstawie tworzą się już same sytuacje z przewagą dla atakujących. Z tym Real Madryt nie radzi sobie dobrze i to mocno może ukarać City.
[1:40] Co będzie ważne dla Realu Madryt w dwumeczu? Powtórzenie pewnych rzeczy z pierwszej połowy na Stamford Bridge. W starciu z ekipą pressującą, która chciała bronić poprzez ruszanie do przodu, co na pewno zrobi też City, nawet z większą agresywnością niż Chelsea, ważne będą właśnie takie przechowywanie piłki i taka dokładność. A szczególnie to, że gdy przejdziesz tę pierwszą linię, musisz przyśpieszać ataki i dochodzić do strefy strzału oraz wybitych piłek z wieloma zawodnikami.
[2:04] Uważam, że Real Madryt musi podejść do meczu z tą samą osobowością, z jaką wyszedł na Stamford Bridge. Uważam, że chociaż drużyna Ancelottiego może przetrzymać momenty cierpienia w niskiej obronie, to nie widzę, by ten zespół mógł wytrzymać 90 minut bez piłki. To robił wtedy bardzo dobrze: pokonywał pierwszą linię pressingu i popatrzcie z iloma zawodnikami dochodził do pola karnego. Jasne: tam pojawiała się wyniesiona do maksimum jakość we wrzutce Modricia i stratosferycznym strzale Benzemy. Uważam jednak, że Real musi podejmować ryzyko z piłką, a gdy przejdzie pierwszą linię pressingu, przyśpieszać ataki i być jak najbardziej wertykalnym to możliwe.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się