Od wielu kolejek gracie z przyzwyczajeniem się do tego, że nie możecie przegrać.
Czasami to wydaje się czymś łatwym, ale mnie cieszą takie wygrane, jak ta ostatnia z Watfordem. Teraz jednak chcemy skupić się tylko na Realu Madryt i tym, jak grają. Kiedy mierzysz się z zespołami z innych krajów, to zmienia się wiele rzeczy i trzeba nad nimi pracować.
Podejdziecie do tego starcia zmęczeni?
Terminarz był bardzo wymagający. Mieliśmy serię meczów z Liverpoolem i Atlético, po których musieliśmy złapać oddech przez ich intensywność. Potrzebujemy odpoczynku, bo mamy za dużo meczów, ale jest, jak jest. Pewnie w Pucharze Anglii z Liverpoolem widać było u nas największe zmęczenie fizyczne. Teraz jednak nie jestem tym zmartwiony.
W ostatnich dniach City rozegrało o 180 minut więcej od Realu Madryt.
Szczerze, nie wiesz, jaki to będzie miało wpływ. Zobaczymy we wtorek, ale sposób gry drużyny przeciwko Watfordowi sprawia, że jestem spokojny i uważam, że podejdziemy do spotkania w dobrej formie.
Jakie jest największe zagrożenie ze strony Realu Ancelottiego?
Doskonale wiemy, jak grają i jakie mają doświadczenie w tych rozgrywkach, ale potrafią też cierpieć i czekać aż nadejdzie moment, by cię zranić. To ich wielka zaleta. Raczej nie dominują nad tobą przez 90 minut, ale zawsze są groźni. Musimy być czujni i pokazać wszystko, co mamy najlepsze w tym pierwszym meczu w domu.
I oczywiście mają Benzemę.
Jest w najlepszym momencie kariery. Grałem z nim kilka razy i zauważasz, że rozumie grę jak nikt i poprawia drużynę we wszystkim. Do tego dochodzą oczywiście gole, jakie strzelił w tym sezonie. Oglądasz jego grę i myślisz: "Cholera!". Sprawia, że jego drużyna czuje się komfortowo z piłką... Jak mówi Ancelotti, to perfekcyjny nowoczesny napastnik. Będziemy na niego uważać, jak na cały zespół.
Z Benzemą, Modriciem czy Kroosem blisko ciebie, wielka część dwumeczu rozstrzygnie się w twojej strefie na boisku?
To jest jasne, może tak być. Muszę zachować spokój i szczególnie być mocny mentalnie, jeśli w jakimś momencie będziemy cierpieć. Na tej podstawie musimy pokazać futbol, jaki mamy. Myślę, że jesteśmy lepsi, ale musimy pokazać to na boisku.
Mocno komentowano wersję City z meczu na Wandzie.
To rzeczy, jakie dzieją się w takich rozgrywkach jak Liga Mistrzów. Rywal gra, oni też są świetni i czasami musisz cierpieć. Nie możesz atakować przez 180 minut. Czasami musisz bronić i zacisnąć zęby. To część futbolu i uważam, że w ostatnich latach nauczyliśmy się właśnie tego. Jako drużyna mocno poprawiamy się w takich sytuacjach.
Co do tego ducha rywalizacji, uważasz, że to napięcie wynikające ze starcia z Liverpoolem o Ligę Mistrzów może wam pomóc w Lidze Mistrzów?
Patrzysz na ligi na świecie i wszystkie są praktycznie rozstrzygnięte poza tą naszą. Tak tu jest. Mamy giganta jak Liverpool, który będzie naciskać do samego końca. Tak wygrywa się Premier League. Stawiają nam wymagania w każdym tygodniu, ale to też prawda, że nikt nie naciska na nas jak my sami. Poziom jest bardzo wysoki i sami tego chcemy, by móc poprawiać się w każdym sezonie.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się