– Mówią mi, że wychodzą komentarze, że La Liga się skończyła. Nie. Dopóki jest życie, to jest nadzieja. My mamy ducha wygrania wszystkich możliwych meczów i skończenia rozgrywek na jak najwyższej pozycji – przekazał Laporta na turnieju tenisowym w Barcelonie.
– Patrzymy na ten sezon i przygotowujemy także następny, bo to nigdy nie staje. Mamy departament, który nad tym wszystkim pracuje. Skupiamy się jednak bardziej niż kiedykolwiek na tym sezonie. Zostaje nam siedem finałów i w tych siedmiu meczach możemy ciągle zostać mistrzami. Będziemy walczyć, by spróbować wygrać rozgrywki. Będziemy walczyć do końca. W Barcelonie nigdy się nie poddajemy i z natury jesteśmy walczakami. W futbolu wszystko może się zdarzyć. Wczoraj Elche wygrało na boisku Betisu i to jest dobre także dla nas. Zobaczymy, co wydarzy się dzisiaj w Pampelunie i jutro w Kraju Basków – dodał prezes Barcelony.
Trochę w inny sposób wypowiada się Xavi, który pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej przed spotkaniem z Sociedadem. – Musimy wrócić do nadziei. My jako pierwsi. Ciężko to robić z celem zajęcia drugiego miejsca w La Lidze, ale taka jest nasza rzeczywistość. Musimy podłączyć na nowo kibiców. Wielkie historie pisane są przy dobrych początkach. Weszliśmy w dynamikę, w której koniecznie musimy wygrywać. Trzeba zrobić reset – podkreślił trener.
– Główny cel to awans do Ligi Mistrzów? To był cel, gdy Barcelona mnie pozyskała. O tym rozmawiałem z Joanem Laportą i Mateu Alemanym. Widziałem to bardzo jasno. Musimy wejść do Ligi Mistrzów, obecnie nie mamy innego zmartwienia. Mieliśmy nadzieję na rywalizację o tytuł, ale teraz to jest praktycznie niemożliwe. Trzeba walczyć więc o drugie miejsce, tak to wygląda. Musimy iść dalej i wierzyć. Pozostaję nastawiony pozytywnie. Wygrywaliśmy z wielkimi tego kraju i możemy to powtórzyć – dodał szkoleniowiec.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się