– 90 minut i pierwszy gol? Jestem bardzo szczęśliwy z rozegrania 90 minut, gola i wsparcia kibiców. To moja pierwsza bramka dla PSG i mam nadzieję, że będzie ich więcej. Dzisiaj jestem szczęśliwy, bo wracam po długiej nieobecności na boiskach. Praca daje efekty.
– Na końcu najważniejsze było dla mnie wejście do codziennej rutyny treningowej i prawda jest taka, że od 3-4 tygodni pracuję z grupą w pełni normalnie. Do tego dochodzą minuty w rozgrywkach, bo to one dają ci rytm, ale najważniejsze było dla mnie poczucie samego siebie w tej rutynie, w tej codzienności. Bardzo się cieszę, że mogę wyrażać siebie na boisku, czuć się dobrze i wnosić swoją najlepszą wersję do grupy. Jesteśmy w idealnym momencie sezonu, by dojść do odpowiedniej formy. Mamy Ligę Mistrzów i podchodzimy do tego z wielkimi chęciami oraz wielką ambicją, a gramy z bardzo poważnym rywalem, ale to jeszcze nadejdzie. Najważniejsze jednak było dla mnie odnalezienie samego siebie.
– Aklimatyzacja w Paryżu? Dziękuję za to pytanie. Na początku ta aklimatyzacja była trudna, ale gdy przez tyle lat grałeś w jednym klubie i mieszkałeś w jednym mieście ze swoją rodziną, to wszystko jest bardziej skomplikowane. Teraz czuję się już bardzo dobrze i moja równowaga mentalna też jest bardzo dobra, co pozwala skupić mi się na moim zawodzie, czyli graniu w piłkę.
– Powrót do domu, powrót do Madrytu? Teraz musimy naprawdę skupić się na lidze i pucharze. To prawda, że wszyscy wskazują na ten mecz w Lidze Mistrzów, ale moim zdaniem ponad wszystkim musimy dalej dopasowywać elementy w tej grupie. Nawet jeśli Liga Mistrzów to najważniejsze rozgrywki, które bardzo chce wygrać także klub i wykonuje wielki wysiłek, by sprowadzić wielkich zawodników.
– [Thierry Henry mówi, że Ramosowi ciągle pasuje biały kolor, bo stoper przyszedł na wywiad w białej kurtce] [śmiech Ramosa] Zmieniasz drużynę, ale na końcu nosisz ten sam kolor. Biały mi pasuje, także z tym herbem.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się