– Nagrodą główną byłby awans do kolejnej rudny, ale jestem bardzo dumny z moich zawodników. Niełatwo jest chwilami nawiązać walkę z Realem Madryt z Ligi Mistrzów, który nie przyjechał tutaj składem z Copa del Rey.
– Rozegraliśmy fantastyczną pierwszą połowę, a w drugiej potrafiliśmy wrócić do gry po wyrównującej bramce. Jednak znów wyszli na prowadzenie po dosyć dziwnej bramce, a później szybko przyszło trzecie trafienie.
– W tego typu meczach musisz robić wszystko dobrze i liczyć jednocześnie na tę szczyptę szczęścia. Ich bramki były efektem bardziej nieszczęśliwych zbiegów okoliczności niż ciągłych ataków. Z drugiej strony my w pierwszej połowie potrafiliśmy stworzyć zagrożenie pod ich bramką.
– Drobny szczegół polega na tym, że to są piłkarze klasy światowej, a my od pierwszej minuty graliśmy na granicy naszych możliwości ze świadomością, że nie mamy marginesu błędu. A to wszystko doprowadza do tego, że w końcu musisz się pomylić lub po prostu dochodzi do przypadkowych przebitek tak jak to miało miejsce przy ich dwóch ostatnich bramkach.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się