REKLAMA
REKLAMA

Zdjęcie, którego Ancelotti chce uniknąć

Rok temu Real Madryt odpadł z Copa del Rey po porażce z Alcoyano. Carlo Ancelotti chce mieć pewność, że tym razem nie dojdzie do powtórki.
REKLAMA
REKLAMA
Zdjęcie, którego Ancelotti chce uniknąć
Fot. własne

Są zdjęcia, które potrafią naznaczyć. Zdjęcia, które tak dobrze obrazują rzeczywistość, że słowa nie są nawet potrzebne. Mówią same za siebie. Niecały rok temu Real Madryt stawił się na stadionie Collao, aby rozpocząć swój udział w Copa del Rey od starcia z miejscowym Alcoyano. Okazało się, że był to pierwszy i jednocześnie ostatni mecz Królewskich w tamtej edycji krajowego pucharu. Podopieczni Zinédine'a Zidane'a przegrali z trzecioligowcem, który mimo gry w dziesiątkę potrafił przeprowadzić remontadę i odprawił ekipę Los Blancos już na etapie 1/16 finału rozgrywek.

Powyższe zdjęcie najlepiej obrazuje to, co w tamtym momencie przeżywali madridistas. Przybity Zidane ze spuszczoną głową opuszcza boisko ze świadomością, że jego drużyna poniosła właśnie prawdopodobnie najbardziej zawstydzającą porażkę podczas jego przygody na ławce trenerskiej Realu Madryt. Na drugi dzień zdjęcie to wylądowało na okładce Marki z krótkim komentarzem: „Nikt nie ucieknie przed tym wstydem”.

REKLAMA
REKLAMA

Najgorsze w tym wszystkim było to, że odpadnięcie z zespołem z Segunda B nie było efektem tego, że Zizou postawił na całkowicie rezerwowy i eksperymentalny skład. Wystarczy wspomnieć, że w podstawowej jedenastce Królewskich wyszli Łunin, Odriozola, Militão, Chust, Marcelo, Casemiro, Valverde, Isco, Vinícius, Mariano i Lucas Vázquez, natomiast w drugiej połowie na boisku zameldowali się Benzema, Hazard, Kroos i Asensio.

Los chciał, że zaledwie rok później pierwszym rywalem Realu Madryt w Copa del Rey ponownie jest Alcoyano. Po wyeliminowaniu Levante ekipa z walenckiego Alcoy znów marzy o tym, aby sprawić wielką pucharową niespodziankę. Ancelotti natomiast musi się upewnić, że jego piłkarze odrobili lekcje po ubiegłorocznej kompromitacji, aby nie doprowadzić do tego, że tym razem to on będzie bohaterem podobnego zdjęcia.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA